1. Masz SWOJĄ pustą działkę budowlaną. 2. Przyjeżdżasz na nią a tu zwały gruzu, połowa rozkopana i stoi na niej ogrodzony barak z napisem "Wstęp wzbroniony". 3. Jedziesz na policję. 4. Policja ma to w nosie i każe udać się z tym do nadzoru budowlanego, aby ustalić kto to zrobił. 5. W nadzorze budowlanym informują, że będzie kara za nielegalnie postawioną nieruchomość. Nie ważne czyj ten barak, ale jest pan właścicielem ziemi. ( ͡°͜ʖ
@johnkashtan: Ja j---e, ze dwa lata w to graliśmy w gimnazjum. Nie wiem jak u was wyglądały zasady, ale u nas najpierw ustawiało się monetę na rancie, "pstrykało" palcem, tak aby się zaczęła obracać, kolejna osoba musiała tak pstryknąć, by moneta się obracała dalej i nie spadła z ławki, parapetu czy innego pola gry. Ten kto."skusił", dostawał moneta po kostkach od każdego gracza (。◕‿‿◕。
strzelało się dwugroszówką w kostki drugiego gościa aż do rozcięcia skóry, domyślam się że ten kto miał pierwszy rozciętą skórę przegrywał
@johnkashtan: U nas rozciętą skóra była po każdym uderzeniu monetą. Koniec końców, przegrywał ten, który się poddawał z bólu. A często dostawaliśmy tą moneta już w świeżo rozcięte rany
Mirki, ostatnio wrzuciłam post żebyście kibicowali mojemu Bombelkowi podczas trudnego procesu odchudzania. Schudnąć akurat jeszcze nie zdążył, ale...
Kilka osób w komentarzach zarzuciło mi że jestem z-----a ze chodzę z chomikiem do weterynarza. I ja oczywiście nie neguję faktu swojego z------a (w końcu mam od 2 lat konto na wykopie), ale nie uważam żeby jego efektem było zabieranie Bombelka do lekarza, gdy on tego potrzebuje.
Więc - tak, zabieram chomika do weterynarza, bo kilka
2. Przyjeżdżasz na nią a tu zwały gruzu, połowa rozkopana i stoi na niej ogrodzony barak z napisem "Wstęp wzbroniony".
3. Jedziesz na policję.
4. Policja ma to w nosie i każe udać się z tym do nadzoru budowlanego, aby ustalić kto to zrobił.
5. W nadzorze budowlanym informują, że będzie kara za nielegalnie postawioną nieruchomość. Nie ważne czyj ten barak, ale jest pan właścicielem ziemi. ( ͡° ͜ʖ