Każdy istnieje tylko dlatego że ileś lat wstecz dwoje ludzi pod wpływem instynktu biologicznego skłaniającego do rozmnażania się odczuło potrzebę spółkowania, bądź też po prostu chciało poczuć przez 5 minut wyrzut hormonów, a zabezpieczenie się wykraczało poza ich otumanione chucią umysły, a po fakcie jedynie zracjonalizowali swoje zachowanie.
I w wyniku paru minut działania, stworzyli osobny byt, z osobną świadomością, którego istnienie nie ma żadnego sensu i wartości, a który jest skazany na istnienie do momentu gdy jego tkanka biologiczna nie jest w stanie dłużej regenerować się z uszkodzeń.
I ten nowy człowiek, tak samo jak jego rodzice, jest stworzony wedle schematu, który wytwarza w nim potrzeby które zaskutkują stworzeniem kolejnego istnienia.
Sami sobie krzywdę robią ci, którzy po takich wnioskach dostają depresji, bo przecież świat nie ma sensu i ich rodzice sprowadzili ich na ten świat, więc są samolubni i nie zdawali sobie sprawy, że ich gowniak będzie myślącym tworem.
Fakty są takie, że są to racjonalne wnioski i wyciąganie ich przez poprawnie myślący twór jest automatycznym, zdeterminowanym skutkiem zrobienia go, co oznacza, że wszelka krzywda zostaje mu wyrządzona już w chwili tego zrobienia. Ponadto, przygnębienie jest logiczną reakcją czującego, faktycznie świadomego i inteligentnego organizmu, w przeciwieństwie do lekceważenia i ignorowania nieprzyjemnych, aczkolwiek w pełni prawdziwych
Nawet nie pamiętam jak to jest funkcjonować bez depresji. Najmniejsza rzecz, która zmusza minie do podejmowania jakiejś decyzji odbiera mi resztki sił. Nie mam żadnego celu. Czego bym nie robił zawsze myślę tylko o tym żeby się to skończyło i żebym mógł się położyć spać. #przegryw #depresja
Ludzie marzą o świetnej pracy, podróżach, miłości, dużym mieszkaniu itd. Człowieku, ja marzę, żeby chociaż jednego dnia wstać rano i czuć się dobrze psychiczne albo przynajmniej nie czuć się źle (mieć siłę i jakąkolwiek chęć do życia), nie bać się ludzi i rzeczywistości.
Czasami myślę o tym jak koleżanka w gimnazjum stwierdziła że jestem okrutny, po tym jak powiedziałem że osoby z chorobami genetycznymi nie powinny mieć dzieci. Miała rację, nikt nie powinien ich mieć. ( ͡°ᴥ͡°) #antynatalizm #gownowpis
@aksen: Wyraźnie mowa o aprobacie skutkującej optowaniem za tym, aby w wyniku działania świata powstawały potrzeby, więc już tam daruj sobie te fikołki.
@kopawdupeswiniom: Natal dopiero teraz usunął mój komentarz, kiedy wiele osób zdążyło go już przeczytać i zaplusować. Coś mu nie wyszła ta cenzura ( ͡°͜ʖ͡°)
Repost pozwolę sobie zostawić tutaj, bo tam już oczywiście zablokował.
Tępy natal (tak, to pleonazm) najpierw stwierdza, że doszło do skrzywdzenia przez życie, a później krytykuje zwalanie winy na cały świat, w wyniku działania którego krzywdzące zjawisko życia powstało. Ot,
tak sobie teraz pomyslalem jak bezczelna jest nagonka na ludzi ktorzy "nie kontrybuuja do spoleczenstwa" jestes wrzucony do tego swiata na sile a ludzie jeszcze maja problem ze nie z----------z na innych
obrazek z------y z tagu humorinformatykow #antynatalizm
@Deadend: najśmieszniejsze, że dla 98% ludzi płacenie podatków = płacenie dochodowego. Jeśli pracujesz na czarno, żyjesz z oszczędności, spadku albo z wygranej na loterii to nie płacisz żadnych podatków xD
I w wyniku paru minut działania, stworzyli osobny byt, z osobną świadomością, którego istnienie nie ma żadnego sensu i wartości, a który jest skazany na istnienie do momentu gdy jego tkanka biologiczna nie jest w stanie dłużej regenerować się z uszkodzeń.
I ten nowy człowiek, tak samo jak jego rodzice, jest stworzony wedle schematu, który wytwarza w nim potrzeby które zaskutkują stworzeniem kolejnego istnienia.
I
Komentarz usunięty przez moderatora
Fakty są takie, że są to racjonalne wnioski i wyciąganie ich przez poprawnie myślący twór jest automatycznym, zdeterminowanym skutkiem zrobienia go, co oznacza, że wszelka krzywda zostaje mu wyrządzona już w chwili tego zrobienia. Ponadto, przygnębienie jest logiczną reakcją czującego, faktycznie świadomego i inteligentnego organizmu, w przeciwieństwie do lekceważenia i ignorowania nieprzyjemnych, aczkolwiek w pełni prawdziwych