Jestem zaskoczony że jesteście zaskoczeni, że Iga ma generalnie problemy z zawodniczkami ogarniającymi mistyczną sztukę serwisu (czyli jakimiś pięcioma w turze). Był czas przywyknąć.
@eeehhh: Ale wszystko zaczyna się od serwisu. Jak serwis ci siedzi to jest też mentalna przewaga, zwłaszcza w tenisie kobiecym, gdzie jak już wspomniałem nie masz zbyt wielu zawodniczek potrafiących naprawdę dobrze serwować.
Po raz drugi z rzędu jury ustawiło zwycięzcę. Pytanie dla kogo jest ten konkurs - dla jury czy dla ludzi? Siła głosu publiczności powinna być 2:1, niezależnie od tego czy podoba mi się czy nie obecny zwycięzca. Szwajcaria była dopiero 5. w televotingu, a i tak wygrała, także głos ludzi ma się nijak do wygranej w tym roku. W zeszłym roku Szwecja dzięki jurorom miała taką przewagę, że Finlandia musiałaby zdobyć prawie
@kopytko1234: Problem polega na tym, że w czasach kiedy wybór zależał wyłącznie do publiczności do dochodziło do tak zwanych "wyborów politycznych", które z resztą były powodem, dla którego przywrócono głosowanie jury. Więc tak źle i tak niedobrze.
Rozumiem marudzenie że nie luźniejsza Chorwacja, no ale kurde, Nemo jest lepszym wokalistą od Baby Lasgna, co raczej nawet osoby, którym słoń nadepnął na ucho chyba powinny usłyszeć.
@colliee: jak dla mnie Szwajcaria lepsze show. Chorwat sobie pochodził z lewej do prawej strony po scenie, a Szwajcar skakał, na czymś się tam huśtał. no wyglądało to bardziej efektownie dla mnie.
Uchem miłośnika bezpiecznych popowych brzmień - przesłuchałem pierwszą dziesiątkę według oddsów na Eurovisionworld i sam nie wiem. Chyba najbardziej siadł pan Arab z Francji, a zaraz po nim Ukraina, którą jednak rujnują kompletnie niepotrzebna wstawka hiphopowa i niepasująca tematyka religijna, i Wielka Brytania. Znośna była też była pani z Włoch.
Chorwacja byłaby nawet spoko gdyby nie kłujące w uszy zwrotki.
#tenis