Jak mnie #!$%@?ą #cebuladeals typu "punktami zbijamy tyle i tyle, dostajemy tyle cashbacku i ostatecznie wychodzi cena taka i taka". Szkoda, że nie piszą "wystarczy, że znajdziesz na ulicy 100 zł i automatycznie cena obniża się o 100 zł".
@josedra52: I dlatego zawołałeś parę tysięcy osób, by je poinformować, że mimo użycia tego tagu nie masz żadnej informacji o okazji? Bo wiesz, że ten tag do tego właśnie służy? Na razie jesteś januszem tagowania.
Moim zdaniem to nie ma tak, że dobrze albo że nie dobrze. Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ekhm… Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam. I co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga
@Xatrox: Kiedyś opowiadali, jak Magik dzwonił nagle w środku nocy, "śpiewał" przez telefon zajebisty kawałek, a rano okazywało się, że go skasował lub nie zapisał. Miał talent ale i mętlik w głowie.
Jak ja #!$%@? gardzę tymi Waszymi podwójnymi standardami. Codziennie mirko jest zalewane "heheszkami" że Janusz chcę coś za darmo albo negocjuje na olx'ie. Wszyscy tarzają się ze śmiechu bo to podludzie, biedaki, polaki. Aż do momentu takiego jak wczoraj, #ksw - poszukiwania streama na całym mirko bo przecież nie zapłacę 40 zł, dalej - premiera #fanatyk - to samo, "dej linka, do torrentów". Nie mówiąc już o kolejnych sezonach gry o tron czy innego serialu.
Argumenty? "Przecież jakbym nie ukradł to i tak bym nie kupił to nikt nic nie traci".
@markkk92: Ale kolego wiesz, że cały mikroblog to nie jest jedna osoba tylko zbiór osób o różnorodnych poglądach? Znajdą się tu zarówno tacy, co piętnują cebulackie zachowania, jak i tacy, co sami są cebulakami.
@ProwokaacyjnyKebab: Pamiętam jak jeszcze na 7.6 jakieś hlvle brały ślub, zapraszali później wszystkich na impreze do swojego domku gdzie był poczęstunek, w cholere fajnych egzotycznych i drogich owoców itp. Z kuzynem wpadliśmy na szaber, zawineliśmy całe żarcie do plecaków i w długą do depo xD
@filozof900: Św. Mikołaj to bajka dla dzieci, która brzmi bardzo ładnie, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie próbowałby wcielać jej w życie. A gdyby ktoś jednak spróbował, to obawiam się, że mogłoby to spowodować dość poważne szkody.
"Niewprowadzona do akcji w czasie II wojny światowej amerykańska broń, mająca niszczyć – na ogromną skalę – japońskie miasta. Miał to być zasobnik w kształcie bomby lotniczej, podzielony na pewną liczbę „przedziałów”. W każdym z nich znajdował się Tadarida brasiliensis z doczepioną niewielką bombą zapalającą z detonatorem czasowym. Zrzucony z samolotu na spadochronie przed świtem zasobnik otwierałby się na odpowiedniej wysokości, uwalniając nietoperze, które rozlatywałyby się we wszystkich kierunkach w poszukiwaniu schronienia na dzień i znajdowałyby je na drzewach, w krzakach lub pod dachami domów. Po odpowiednio długim czasie bomby wybuchałyby, powodując liczne pożary w trudno dostępnych miejscach japońskich miast, zbudowanych głównie z drewna i papieru.
Za wprowadzeniem planu w życie przemawiały cztery czynniki biologiczne: po pierwsze nietoperzy meksykańskich było wiele (tylko w czterech jaskiniach w Teksasie znaleziono ich kilka milionów), po drugie nietoperz tego gatunku może unieść znacznie więcej, niż własny ciężar (samice latają ze swym potomstwem, nierzadko bliźniaczym), po trzecie nietoperze hibernują, a w czasie snu nie potrzebują ani pożywienia, ani opieki, nie ruszają się więc z miejsca, po czwarte wreszcie, nietoperze latają w ciemnościach, a z nastaniem dnia szukają zacisznych kryjówek (często w domach mieszkalnych) do zapadnięcia zmroku.
@myrmekochoria: @orfan: @ddrzazga: @ciezka_rozkmina: W jakieś popularno-naukowej gazetce kiedyś czytałem o kocich bombach lotniczych. Ogólnie koty z ładunkami był zrzucane z samolotu nad morzem i miały sterować bombą w kierunku okrętów marynarki, bo wiadomo koty bojo się wody. Ale podobno nic z tego nie wyszło, bo koty zamarzały w powietrzu. To też jest tak głupie, że mogę uwierzyć, że próbowali.
@AnonimoweMirkoWyznania: a pamietasz jego imie? bo ja bym usiadl z nia, i się zapytał: "chcialbym z tobą porozmawiac o XYZ, bo z tego co słyszalem to chyba masz mi sporo do powiedzenia." I wtedy obserwujesz jak się wije :)
Dobra wyjaśnijmy sobie na czym stoimy: Ruski żółtodzioby z niewiadomego pochodzenia dolarami ogólnie nielubiane kacapy kontra Pan Rosberg, szarmancki, inteligenty, dżentelmen Mistrz Świata Formuły 1 z tradycjami rodzinnymi w motorsporcie Szanowany przez cały świat. #kubica #f1 #takaprawda ##!$%@?
@pogop: Generalnie to jest wojna plotek i domysłów, ale wszystko się sprawdza, Ruscy gadali, że ogłoszenie w piątek, sokół i gutowski, chinchero dali game over, a w internecie masa plotek, że nie wszystko stracone, żałoba w całym kraju, a tu w środę tata Roberta pokazuje cztery asy w postaci dalszych propozycji negocjacji i nagle Williams zmienia decyzje o kierowcy na styczeń. To jest bardziej skomplikowane niż moda na sukces (
@pogop: Nie ma żadnego hajsu od Rosberga. Jest nieoficjalna wiadomość ze światka dziennikarskiego, że decyzja Williamsa o przełożeniu ogłoszenia kierowcy jest spowodowana tym, że Rosberg jako menedżer Kubicy przedstawił ofertę 7 GP dla Kubicy przy wniesieniu wkładu finansowego w wysokości 7 milionów. Tyle widocznie udało im się zorganizować i skoro nie da się rywalizować o cały sezon z ruskimi to chcą załatwić tyle ile się da.
źródło: comment_IIVeSxkzwNtwSWF2CyKwvaAuEPYQLbhQ.jpg
Pobierz