nie grałem w to ale widzę już któryś gameplay przedstawiający skradanie a taki @arhn-eu w swojej recenzji porównywał to do MGSV :--) kocham dziennikarstwo
@-aki: Nie lubię, gdy wkłada mi się w usta rzeczy, których nie powiedziałem. Szczególnie, gdy wypowiedź kwitujesz potem, o ironio, słowami "kocham dziennikarstwo".
Sam fakt zestawienia ze sobą dwóch gier nie znaczy, że stawia się między nimi znak równości.
Nie porównywałem systemu skradania gry do tego z MGS5. Mówiłem, że jak w MGS5 mamy otwartą mapę, gdzie do celu można podejść na różne sposoby, czy z różnych stron. Cytuję: "Zbadać przez lornetkę
@arhn-eu: pisząc tamtego posta, gryzłem się w palce czy nie przesadzę pisząc "porównał" no i z jednej strony chciałbym przyznać rację ale z drugiej czym innym jest zestawianie ze sobą dwóch tytułów, jak nie porównywaniem? Porównywanie nie oznacza przecież stawiania znaku równości. Nie rozumiem po prostu, jakim cudem te dwa tytuły tak gładko się przeplatają w recenzji, kiedy mamy do czynienia z tym, co na powyższym filmiku.
@Akatrosh: w pełni rozumiem! Ja myślę, że dosłownie z 10 razy podchodziłem już i nigdy nie wytrzymywałem. Tym razem nawaliłem tysiąc modów, wziąłem Cait (którą też zmodowałem) i jakoś dobrnąłem do końca. Żenująca gra, która bez tego wszystkiego nie jest ani dobrym RPG, ani dobrą strzelanką, ani tym bardziej dobrym Falloutem. Najbardziej mnie na końcu ubodło to, że dostaje się jakiś generyczny filmik z nic nie znaczącym p----------m (byle wetknąć,
Jak się tak zastanowić, to... w sumie żadnego :) Cała twoja misja tak naprawdę kończy się całkowitą klęską, twój mąż/żona nie żyje, twój *** nie żyje, nawet nie miałeś się na kim zemścić, zostałeś przez każdego kogo się da wykorzystany, a każda frakcja okazała się tylko gorsza od drugiej, bez większego pomysłu jak odbudować świat.
Widząc zachwyty nad nowym sezonem amazonowego Fallouta, myślałem, że to coś ze mną jest nie tak. Stąd strasznie się cieszę, że ktoś podsumował moją opinię w jednym zgrabnym filmiku na yt.
ps. szkoda, że autor musi na każdym kroku podkreślać swoje anty-wokeizmowe zapędy i ma ewidentny ból d--y o czarnych aktorów czy kobiece role na wysokich stanowiskach w serialu xD debil
Każdy koneser polskiej szurii zauważył zapewne, że od paru lat ator nie potrafi nagrać nawet jednego materiału, w którym nie poszczuje na Ukrainę albo / oraz nie wspomni o berbeluskich preparatach na bezobjawową grypę. Niezależnie czego dotyczy temat filmu, te dwa wątki są przez niego obsesyjnie wciskane nawet bez okazji. Zawsze chodzi za mną by zrobić bingo ale samodzielnie trochę mi się nie chce.
Proponuję natomiast inną zabawę - paranoik czelen! Czy znajdzie się