rzeczywiście można basejumping potraktować jak swego rodzaju wyzwolenie i rytuał - ci co to robią muszą mieć niesamowite podejście do życia i do wszystkiego co ich otacza. no i ta odwaga...ja mam lekki lęk wysokości i ostatnio jak wychodziłem na pewną górę, w śniegu, gdzie ścieżka miała 40-50cm szerokości i pojawiają się łańcuchy, byłem prawie sparaliżowany strachem. ale jakoś się udało i mam zdjęcie na samej górze. jednak jak patrzę na basejumperów
Komentarze (4)
najlepsze