Te śmieci nie mogły poczekać do następnego Orlenu albo Biedronki?
@relike: No jak widać nie mogły - musiały zrobić syf wokół siebie, żeby pojechać dalej i robić syf gdzie indziej - nie oczekuj zbyt wiele po śmieciach.
Ludzie są wspaniali, kiedy kupują pełne butelki i pojemniki to noszą je ze sobą ale kiedy opróżnią i pojemniki można zgnieść a przede wszystkim są lżejsze to pozbywają się ich natychmiast zamiast ze sobą zanieść do najbliższego śmietnika który jest pewnie kilkaset metrów dalej.
Nigdy tego nie zrozumiem. Tak ciężko zabrać ze sobą te śmieci i wyrzucić na stacji/w domu/nawet w miejskim śmietniku? To jakaś ujma na honorze? Jeszcze żebyśmy musieli płacić za śmieci od oddanego kilograma ale czy oddamy 10 kg śmieci czy 100 kg to opłata jest ta sama. Zwykłe śmieciary, mandat 4 cyfrowy (a najlepiej 5-cio) i może na przyszłość pomoże.
W tamtym roku stoimy w korku do skalnego miasta, droga chyba objęta rezerwatem, przed nami van. I co chwilę przez okno jeb jeb papierek i tak że 3-4 razy. Myślałem że mi się przewidziało, ale jak już byłem pewien to wysiadłem i poszedłem do kierowcy i mówię, że ktoś od nich z auta wywala papiery przez tylne okna. Z przodu rodzice z tyłu dzieci, rodzice oczywiście w udawanym szoku i o------l dzieciaków.
Komentarze (94)
najlepsze
@relike: No jak widać nie mogły - musiały zrobić syf wokół siebie, żeby pojechać dalej i robić syf gdzie indziej - nie oczekuj zbyt wiele po śmieciach.
@olga_to_kurczak, to załamanie. „Te” pisze się w liczbie mnogiej, np. te załamania, te spojrzenia, ale to spojrzenie.
@Rst00: w krajach typu Włochy to częste zjawisko, że śmieci lądują na drodze.
Może akurat z urlopu wracają (ʘ‿ʘ)