@maxbmx: rozumiem wydzwanianie konsultantów na tel. komórkowy, ale dzwoniące automaty na tel. stacjonarny to gruba przesada. A tak właśnie robi play, wstaje, biegne, odbieram a tam ivona. Takimi reklamami strzelają sobie samobója.
@Komendant_Melanzu_Bonkers: jestem w Orange już 8 lat i jakoś nie mogę złego słowa powiedzieć. Mam telefon na kartę, na abonament się nie przenoszę bo wiem, że to syf. Nie ważne w jakiej sieci...
Dlatego najlepiej "Czy może mi Pani szczegółowo przedstawić oferte?" i idziemy robić herbate/kawe/grać/czytać. Za 5 minut wracamy i "no tak, bardzo ciekawe ale nie usłyszałem można jeszcze raz" Z czasem przestaną dzwonić w ogóle.
@kj5: będą dzwonić dalej bo na Tobie wyrabiają sobie 'czas rozmówny', który jest dla nich równie cenny. Jak masz go pod koniec dnia pracy za mało to tak jakbyś cały dzień się opierniczał i nie ważne, że sprzedałeś n telefonów
@narodzonyzchaosu: wiele osób chce iśc do salonu... nasze kontrargumenty ? kolejki, stracony czas, wyższe ceny bo biorą dodatkowe prowizja - co jest tak naprawdę fałszem, żeby taki idiota zamówił przez telefon, a nie poszedł do salonu. Przez telefon i tak wszystkich szczegółów umowy nie przedstawisz, a taki Kowalski jak już zamówi to przy kurierze umowę podpisze i nawet jej nie przeczyta... ot taki psikus...
@Piotrusiek: co ciekawe daje. Klienci niezdecydowani, albo tacy, którzy kupują każdą bajkę jaką się powie, wezmą wszystko. Narzekają na zasięg sieci ? Wciskasz im, że to wina telefonu i koniecznie potrzebują innego ! Mało minut/konkurencja ma lepszą ofertę? Nawijasz im, że są korzystniejsze stawki po ich przekroczeniu i jakieś bonusy typu internet w telefonie, który nie jest im w ogóle potrzebny / zaczynasz porównywać oferty ( masz ściągawkę ) i
Przyczyna jest calkiem prosta: Orange nie jest firma polska. Jest firma francuska, ktora dorobila sie w UK, Niemczech i Beneluksie.
Skrypty dostarczane na rynek polski sa tlumaczeniami opracowan na rynki zachodnie, a tam, jak wiadomo, prawie co trzeci mieszkaniec nie mowi w rodzimym jezyku, bo ma na imie Hussein, albo Śrimati. Do tego, nawet jesli mowi w tym samym jezyku co telemarketer, to czesto, skoro w godzinach pracy siedzi w domu, to
Pracowałem swego czasu "chwilę" jako telemarketer TP. Kazali nam wciskać ludziom przedłużenia umów na Neostradę z TV. Co ciekawe nowa oferta była o kilkanaście złotych droższa, niż aktualna. I jak tu przekonać klienta do przedłużenia? "Dzień dobry, przygotowaliśmy dla Pana specjalną ofertę, teraz będzie Pan płacił drożej?"...
Nikomu nie polecam takiej pracy, tym bardziej tam gdzie nie ma podstawy tylko prowizja. U nas trzeba było załatwić co najmniej 60 umów miesięcznie by
W mbanku podobny powolny styl nawijania mają, 3 dni z tą samą ofertą do mnie dzownili. Tylko, że oni nawijają oferte w mbanku i na końcu: "czyli mam rozumieć że zgadza się pan na włączenie tej usługi". Troche chamskie podejscie, bo jak ktos nie slyszy to moze powiedzie "taak?" i mu włączą oferte:)
A kiedys jak jakis typ z orange do mnie zadzwonil to miał głos jak maszyna cyfrowa - tak się
@mrsmile: to pytania to jeszcze pikuś. sam na tym siedziałem i są skrypty z wersją :" w celu aktywacji poproszę o potwierdzenie Pana danych/o Pana imię i nazwisko, ..." i słuchasz zjebki- Panie, ale ja tego nie chcę i czemu nie spytaleś. A co do tych 3 dni. Firmy (nie ważne czy mBank, orange czyinne) zlecające dzwonienie CC dają chyba naraz ten sam produkt do kilku CC naraz. I np-
Mnie do tej pory śmieszy oferta, którą mi złożył jakieś 2 miesiące temu play - aktualnie mój abonament wynosi coś koło 65 zł, a płacę koło 80 bo jakoś specjalnie się nie ograniczam w rozmowach - potrzebuje to dzwonie. W każdym razie zadzwonili do mnie z playa bo zauważyli, że płacę więcej niż wynosi mój abonament i czy nie chce drugiego numeru(bez telefonu) gdzie w sumie wynosiłoby mnie to 95 zł... No
Pracowałam tam! Znam już tą śpiewkę co ona mówi na pamięć hehe. O Boże jaka masakra to Ci trenerzy i inna elita szkolą ludzi by mówili jak roboty. Wszystkie rozmowy są nagrywane bo później z nich przeprowadzane są tzw. coaching (szkolenia). Jak konsultant mówi " do usłyszenia" tzn. że ktoś jeszcze będzie dzwonił :D Szczerze to nie polecam podpisywania umów przez telefon później są problemy z reklamacją, a jeżeli chodzi o przedłużenia
Komentarze (107)
najlepsze
Skrypty dostarczane na rynek polski sa tlumaczeniami opracowan na rynki zachodnie, a tam, jak wiadomo, prawie co trzeci mieszkaniec nie mowi w rodzimym jezyku, bo ma na imie Hussein, albo Śrimati. Do tego, nawet jesli mowi w tym samym jezyku co telemarketer, to czesto, skoro w godzinach pracy siedzi w domu, to
Nikomu nie polecam takiej pracy, tym bardziej tam gdzie nie ma podstawy tylko prowizja. U nas trzeba było załatwić co najmniej 60 umów miesięcznie by
A kiedys jak jakis typ z orange do mnie zadzwonil to miał głos jak maszyna cyfrowa - tak się