Znam różne uczucia: nienawiść, strach, miłość, szczęście, ale uczucia religijne to dla mnie zupełne novum. Czy ktoś byłby na tyle łaskaw i zdefiniował mi ten rodzaj uczuć? Wikipedia w tym przypadku również nie daje odpowiedzi ... ponadto jak można obrazić uczucia? Obraża się przecież osoby.
Słuszna uwaga. Chrześcijaninem można być tylko z własnego, wewnętrznego impulsu. Musi to być koniecznie świadoma decyzja wynikająca z wewnętrznych pobudek.
No prosze... ateista pelna geba... nawet "oczytany w Pismie Swietym"... zwazywszy na uzycie duzej litery szanujacy wartosci religijne... a taki klutliwy... musiales sie meczyc na tej religii w gimnazjum ale przynajmniej cos z tego wyniosles... moze kiedys dorosniesz do tego by pojac o co w tym wszystkim chodzilo:)
Nie ma czegoś takiego jak ideały ateistyczne, a religia nie jest przeciwieństwem ateizmu. Religia jest złożonym systemem, bytem zupełnie innej kategorii niż ateizm który jest prostą niewiarą w istnienie Boga lub Bogów. Przeciwieństwem ateizmu jest teizm, który sam w sobie też nie ma żadnych ideałów, bo jest tylko prostym twierdzeniem na temat istnienia jakiegokolwiek Boga.
Ateizm i teizm sprowadzają się w zasadzie do jednego twierdzenia - "Boga nie ma", "Bóg
Wyrazilem swoja opinie, teorie o byciu lepszym wysnules sam... powiedzial bym ze to jakis kompleks, ale pewnie zaraz wyslal bys mnie ponownie do konfesjonalu:)
Idealow senso stricto w rozumieniu odpowiednikow religijnych idealow ateisci nie posiadaja.
Gdybym wiedzial co uwaza kazdy ateista za wazne to teoretycznie tez moglbym sie odgryzc... ale przeciez ateistow nic nie wyroznia... no moze poza pewnoscia siebie:)
Oczywiście nie miało to na celu obrażania kogokolwiek.
Nie rozumiem tylko czemu katolik nie może do tego podejść obojętnie i przyjąć coś takiego na "chłodno" a widzi w tym od razu próbę obrazy i musi się koniecznie przed tym bronić.
Na zachodzie muzułmanie i żydzi mogą bronić swoich uczuć religijnych a katolicy nie. To jest cała obłuda. Ja zrobie montaż głowy Twojej matki do jakiegoś śmiesznego, sprośniego rysunku to nie będzie Ci do śmiechu - i wytłumaczę się tym, że wcale nie chciałem Cię obrazić, dlaczego nie przyjmiesz tego na chłodno.
Niech niektórzy wbiją sobie do swoich główek, że dla innych postać Jezusa jest rzeczą świętą, z którą wiążą swoje uczucia, troski,
A dlaczego ateisci nie moga przyjac na chlodno tego, ze sa ludzie religijni? Na Wykopie nie spotkalam sie ani razu, aby jakis "KATOL" przekonywal ateiste do swojej religii, obrazal go i wysmiewal, ze w nic nie wierzy, a jednak ateistom nie pasuje sam fakt, ze ktos inny jednak jest wierzacy.
Od razu chce przeprosic za wrzucanie ateistow do jednego worka, bo nie taka byla moja intencja.
Komentarze (150)
najlepsze
http://i56.photobucket.com/albums/g184/defile959/jesus-ghostbusters.jpg
http://farm2.static.flickr.com/1038/885520469_62e69c5de1.jpg?v=0
W sumie można by podmienić, abuszekemaczan.
http://i169.photobucket.com/albums/u221/Micr0s/Owned%20y%20LoL/343777523232fp63ot-23455-5-8XROQDF-.jpg
Oh who ya gonna call? ghostbusters!
Who you gonna call?
Ghostbusters!
- do Altara
Nie ma czegoś takiego jak ideały ateistyczne, a religia nie jest przeciwieństwem ateizmu. Religia jest złożonym systemem, bytem zupełnie innej kategorii niż ateizm który jest prostą niewiarą w istnienie Boga lub Bogów. Przeciwieństwem ateizmu jest teizm, który sam w sobie też nie ma żadnych ideałów, bo jest tylko prostym twierdzeniem na temat istnienia jakiegokolwiek Boga.
Ateizm i teizm sprowadzają się w zasadzie do jednego twierdzenia - "Boga nie ma", "Bóg
Idealow senso stricto w rozumieniu odpowiednikow religijnych idealow ateisci nie posiadaja.
Gdybym wiedzial co uwaza kazdy ateista za wazne to teoretycznie tez moglbym sie odgryzc... ale przeciez ateistow nic nie wyroznia... no moze poza pewnoscia siebie:)
większośc ateistów w Polsce było kiedyś katolikami stąd dośc spora wiedza o tej religii
Nie rozumiem tylko czemu katolik nie może do tego podejść obojętnie i przyjąć coś takiego na "chłodno" a widzi w tym od razu próbę obrazy i musi się koniecznie przed tym bronić.
Niech niektórzy wbiją sobie do swoich główek, że dla innych postać Jezusa jest rzeczą świętą, z którą wiążą swoje uczucia, troski,
Od razu chce przeprosic za wrzucanie ateistow do jednego worka, bo nie taka byla moja intencja.