Izba śmierci
Taką okazała się dla 50-latki izba wytrzeźwień w Poznaniu. Kiedy ją tam skierowano, była zaniedbana i bezdomna, ale zdrowa. Po 12 godzinach nie mogła już mówić ani poruszać się. Następnego dnia kobieta zmarła. Zabił ją „Haron” – środek na wszy, którym była czyszczona sala, w której przebywała kobieta. Jak napisano w akcie zgonu, przyczyną śmierci b
- #
- #
- #
- 0




