Dwukrotnie blisko mnie strzelił piorun, raz około 10m, kiedy siedzieliśmy ze znajomymi na balkonie i uderzył w dźwig obok, drugi raz staliśmy z innymi znajomymi na tarasie i po wejściu do domu przy otwartych drzwiach jebnął w to miejsce w którym staliśmy 5 min wcześniej. Powiem jedno, mnie udało się nie zesrać ( ͡°͜ʖ͡°) jest moc
Komentarze (4)
najlepsze