panu autorowi nikt nie powiedział, że po manewrze wyprzedzania wraca się na swój pas? Miejsca miał dość i to nie raz, żeby zabiegunkowanych przepuścić, więc czego mordę drze?
@ukonczylem_trzynascie: Problem w tym, że typ w BMW ma za słaby silnik, aby objechać gościa z kamerą z prawej, więc pozostaje mu błagalne mruganie długimi.
Można zjeżdżać na prawy pas jeśli będzie możliwość powrotu na lewy bez konieczności zmiany prędkości. Nie można wymagać by ktoś zjeżdżał na prawy i musiał hamować tylko dlatego, że ktoś za nim chce jechać szybciej i nie może poczekać.
@krymer: tak, ale przy takiej polityce tam jedzie się 120, a jeśli wjedzie TIR to prędkość spada do 80. Niestety ten odcinek ma bardzo duże natężenie ruchu i swoją specyfikę. I tak już jest lepiej niż jeszcze parę lat temu i ludzie zaczynają rozumieć, że płynność ruchu jest najistotniejsza, a nie prędkość. Ale zawsze zdarzają się asy próbujące tam jechać 200km/h i tacy co uważają że 120 jest na lewym
@ruphert: no niestety, niewielu jadących szybko ale bezpiecznie rozumie, że jeśli ktoś jedzie prawym 120 i ma 100 metrów do TIRa, a szybciej jadący ma do nich jeszcze 500m, to w sumie nic się nie stanie jeśli zdejmie nogę z gazu, umożliwi wyprzedzenie tira jadącemu wolniej i poźniej sobie przyspieszy. Inną sprawą jest, że ten jadący 120 często ma w dupie to, że 200 metrów za nim ktoś jedzie szybciej
Wygląda jak A2 Warszawa-Łódź czyli patologiczny odcinek kumulujący w sobie na dwóch pasach ruch z trzech dużych arterii (kierunek Wrocław, Katowice, Gdańsk). To jest bardzo ruchliwa droga, więc też trzeba wziąć poprawkę na natężenie ruchu, nie będzie on tak spokojny jak na A4 od Rzeszowa w kierunku wschodnim.
Faktycznie ludzie tam dostają sraczki. Ruch jest gęsty i jeden TIR łamiący zakaz wyprzedzania potrafi spowolnić ruch na odcinku kilku kilometrów za sobą (sytuacja
@jdef90: Masz rację, w końcu ekipy regularnie zbierają wraki z tej trasy. Na filmie najciekawszy jest Mondeo który na lewym jedzie 120, a na prawym przyśpiesza do 150, bez dociśnięcia gazu takiego nie wyprzedzisz nigdy.
@jdef90: dodam jeszcze, że ja tam w sytuacji gdy wszyscy jadą mniej więcej w jednym tempie czekając aż łaskawie jadący 120 raczy zjechać na prawy pas, często też zjeżdżam na prawy z intencją powiększenia odstępu na lewym pasie. I coraz więcej kierujących rozumie, że nie robię im miejsca w kolejce żeby mogli "podciągnąć" na zderzak auta przede mną, a robię to po to aby mogli zareagować w razie W.
@gomjeden: i rozumiem, że bezpiecznie czułbyś się za gościem z mondeo, który raz jedzie 120 na lewym pasie, potem 150 na prawym i nie wiadomo co jeszcze o--------i? Gdy ktoś jedzie chaotycznie i nieracjonalnie staram się jak najszybciej od niego oddalić, albo przyspieszając (żeby został za mną i nie mieć już więcej z nim problemów), albo zwalniając (niestety często problem pojawia się za kilka km znowu)
Komentarze (33)
najlepsze
Nie można wymagać by ktoś zjeżdżał na prawy i musiał hamować tylko dlatego, że ktoś za nim chce jechać szybciej i nie może poczekać.
Inną sprawą jest, że ten jadący 120 często ma w dupie to, że 200 metrów za nim ktoś jedzie szybciej
Faktycznie ludzie tam dostają sraczki. Ruch jest gęsty i jeden TIR łamiący zakaz wyprzedzania potrafi spowolnić ruch na odcinku kilku kilometrów za sobą (sytuacja