@moki: wiesz są specjalne czytniki w oparciu o technologie e-ink i tam oczy już się tak nie męczą, ale póki co ceny tych czytników są dla mnie za wysokie.
Osobiście od wielu lat czytam książki na komórce zacząłem od Siemensa s45i ;), ale to tylko z powodu ceny książek bo jednak książka w ręku to co innego.
@Werbel: Nie, tylko najzwyczajniej w świecie minąłeś się z prawdą. iPad to wyświetlacz lcd, czyli emituje światło, natomiast czytniki wykorzystujące e-ink nie wytwarzają światła, nie męczą przez to oczu. One są najlepsze do czytania.
@misiafaraona: to już lepiej idź wąchać klej. Farba drukarska to straszna trucizna, szkodzi nawet w tak niewielkich dawkach. Dlatego nie należy jeść zadrukowanych kartek ani wąchać oparów z niedoschniętej farby.
Byłam i jestem wielką fanką książek, ale najprawdopodobniej przerzucę się na ebooki po premierze tabletu z Pixel Qi. Nie mam jeszcze 30 lat, a już tak obrosłam książkami, że nie chce mi się och odkurzać. Być może, gdy się czyta jedną pozycję na dwa miesiące, to nie jest to tak uciążliwe, ale przy większych ilościach, po jakimś czasie może dać w kość.
Komentarze (85)
najlepsze
Osobiście od wielu lat czytam książki na komórce zacząłem od Siemensa s45i ;), ale to tylko z powodu ceny książek bo jednak książka w ręku to co innego.
Co my tu mamy?
-Nazywamy to książką. Teraz, Amy, spróbuj znaleźć wtyczkę.
-Nie
Ale pewne rzeczy są niezastąpione.
W sztucznym, technologicznym świecie
prawdziwego
na tekstu tłumaczenie