@chaberr: PRL, 80 rok, ojciec pracował w RFN na budowie ( oczywiście Polski kombinat i płacone jak w Polsce ) Na dole, na terenie budowy była budka z piwem dla pracowników ( ͡°͜ʖ͡°) . Można było na przerwie zejść i się napić. U nas też były takie budki. Pamiętam budkę z piwem browaru Królewskie w Warszawie. Lata 80 lub początek 90.
@jacom: Komuś kto się już te radiowozy opatrzyły myślę, że nie będzie przekazywał ze względu na ich wygląd punktów respektu. Z tymi radiowozami jest podobnie jak z żółtymi szkolnymi autobusami. One tylko w Europie robią furrorę i wzbudzają zainteresowanie. W USA to zwyczajny standard na który nikt nie zwraca uwagi.
To jest przymykanie oka do pewnego momentu tj do cienkiej czerwonej lini. Przekroczysz to w------l i pudło. Jedni i drudzy dobrze o tym wiedza. Moze byc tez tak, ze to ich prywatny teren, gdzie mogą robić co chcą :)
@smotek: tą linią, o której mówisz jest prawo, a w--------m jest użycie środków przymusu wobec stawiającego opór gościa. Prywatny teren nie powoduje, że nie obowiązuje cię prawo. Suma summarum policja w US jest profesjonalna, a siłę stosuje się adekwatnie do zagrożenia. Oczywiście zdarzają się czarne owce, które znęcają się nad zatrzymanymi, ale w większości zatrzymany jest traktowany z szacunkiem. Wystarczy spojrzeć jak zatrzymanego prowadzi się w US, a jak w
W USA miałem obcierkę na parkingu z policyjnym radiowozem NYPD. Fakt że zarówno mój samochód jak i radiowóz wyglądały jakby ktoś je przed chwilą ukradł ze złomowiska. Policjant nawet nie wychodził z radiowozu tylko wychylił się przez otwarte okno i powiedział "be careful". Po czym machnęliśmy sobie w geście porozumienia ręką i każdy pojechał w swoją stronę. W Polsce nawet jak policjanci spowodują kolizję, co przy codziennej intensywnej jeździe w ruchu miejskim
Komentarze (84)
najlepsze
źródło: comment_1588097741dW1LoWg47elpbzNZe0dmew.jpg
Pobierz