Pro-wolnościowy wykop jest ZA zakazem czegoś? Trochę się pokręciło.
Zakaz wprowadzania thc w obrót zły (fakt, zły), ale zakaz decydowania o tym, co ma się w swoim ciele już dobry?
Postawcie się proszę na miejscu kobiety. Jeżeli kobieta NIE CHCE mieć dziecka, rodzić go, trzymać w własnym ciele przez X (wartość zależna) miesięcy - to chyba powinna (co nie oznacza skorzystania z niego) mieć do tego prawo, prawda? Nie mówię o nakazie
słusznie podkreślasz słowo "własny", bo tu właśnie tkwi problem. Jak podejrzewam, większość tutejszych przeciwników aborcji jest przeciw zakazom ingerowania (choćby destrukcyjnego) we własne ciało, tyle że płód ciężko uznać za element ciała matki i pro-wolnościowcy mogą uważać, że wolność rozwijającego się embrionu też podlega ochronie nie mniej niż wolność matki. Przy czym, przy takim podejściu, wartość chronioną w jednym wypadku jest życie a w drugiej zwykle jakość życia a
Obrazek źle to obrazuję . Tak wykształcony płód można nazwać moim zdaniem człowiekiem , i nie powinno się doprowadzać do aborcji . Natomiast 2 komórek połączonych w laboratorium , metodą zwaną in vitro nie potrafię nazwać człowiekiem . Tak samo jest przy zapłodnieniu wewnątrzustrojowym , nawet jak plemnik połączy się z jajeczkiem , to jest jakieś ryzyko , że nic z tego nie będzie . Więc nie wiem czemu to miało by
moim zdaniem, póki nie odpowiemy jednoznacznie na pytanie co było pierwsze: jajko, czy kura? dopóty nie dowiemy się kiedy człowiek staje się już człowiekiem, a kiedy jeszcze nie.
@beazee: Kiedy następuje wytworzenie duszy w fabryce dusz? Kiedy dusza jest transferowana do ciała?
Nie sposób odpowiedzieć na te pytania. W kwestii aborcji można przyjąć rozwiązanie moralnie bezpieczne - nie dla aborcji, bo to może być zabijanie ludzi, albo wygodne - tak dla aborcji, bo nie chciało mi się wziąć tabletki.
Komentarze (145)
najlepsze
Zakaz wprowadzania thc w obrót zły (fakt, zły), ale zakaz decydowania o tym, co ma się w swoim ciele już dobry?
Postawcie się proszę na miejscu kobiety. Jeżeli kobieta NIE CHCE mieć dziecka, rodzić go, trzymać w własnym ciele przez X (wartość zależna) miesięcy - to chyba powinna (co nie oznacza skorzystania z niego) mieć do tego prawo, prawda? Nie mówię o nakazie
słusznie podkreślasz słowo "własny", bo tu właśnie tkwi problem. Jak podejrzewam, większość tutejszych przeciwników aborcji jest przeciw zakazom ingerowania (choćby destrukcyjnego) we własne ciało, tyle że płód ciężko uznać za element ciała matki i pro-wolnościowcy mogą uważać, że wolność rozwijającego się embrionu też podlega ochronie nie mniej niż wolność matki. Przy czym, przy takim podejściu, wartość chronioną w jednym wypadku jest życie a w drugiej zwykle jakość życia a
Komentarz usunięty przez moderatora
nawet niezle. ale tu jedne z fajniejszych jakie znam:
http://images.smh.com.au/2010/05/26/1510537/barnbrook-420x0.jpg
grafika jest strasznie fajna. mozna nia zrobic wszystko.
Komentarz usunięty przez moderatora
Nie sposób odpowiedzieć na te pytania. W kwestii aborcji można przyjąć rozwiązanie moralnie bezpieczne - nie dla aborcji, bo to może być zabijanie ludzi, albo wygodne - tak dla aborcji, bo nie chciało mi się wziąć tabletki.