Moja wspaniała praca
Witam drogie dzieciaczki dziś opowiem wam historyjkę o wspaniałej pracy jako rejestrator szkód majątkowych oraz komunikacyjnej we wspaniałym towarzystwie ubezpieczeniowym Comensa (Vig Assistance). Dostałem tę pracę z polecenia kolegi. Jestem studenciakiem więc kwestia zarobienia kilku groszy była...
- #
- #
- #
- 15
- Odpowiedz





Komentarze (15)
najlepsze
Odwołania nic nie daly. Powiedzieli mi CHCE PAN TO DO SĄDU TRZEBA
Odpuściłem... W rozmowie ze znajomym okazało się że ma kontakt z firmą skupująca tego typu "dług" ubezpieczyciela. Zapłacą mi od ręki 1000
Ubezpieczyciel zostawił mnie z 2000
Dzięki tej akcji miałem łącznie 3000
Typek wstał i wyszedł i nie pojawił się w pracy już więcej.
I prawidłowo.
Jak ty zdałeś maturę? Rozprawek czy wypracowań już nie wymagają? Slodki Jezu, czy tak w dzisiejszych czasach piszą studenci? Człowiecze, dziecko...
Co innego, że to co opisujesz, czyli skrypty to zawsze jest początek końca. "Wprowadzamy skrypty, ułatwią wam życie!". Taa, tylko potem z tego ułatwiania zostaje fakt, że dzwoni gościu od dzika. Znajomy będzie ze 2 lata, jak jebnął mogłoby się wydawać zajebistą, dobrze płatną robotą. Właśnie z powodu tych durnot.
To jak ci się zachce, to odkopię (pod warunkiem, że będzie dało się to czytać).