PAN COGITO ZOSTAŁ SAM

Zbigniew Herbert - w 20 rocznicę zgonu. Jeszcze parę dni przed śmiercią poeta marzył, by pojechać do Wenecji. A tam miał wyzdrowieć, odrodzić się… Dzwonił nawet do LOT-u, pytał czy mogą go wnieść do samolotu na noszach. Podróż ta byłaby chyba mało realna, Herberta wożono już na wózku inwalidzkim.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 1
- Odpowiedz




Komentarze (1)
najlepsze