@ElCidX: I w sumie nie wiadomo dlaczego, bo przecieź "Mike Tyson - kompilacja w-------u" brzmiałoby lepiej niż jakieś sugestie że film zawiera treści nie będące scenami nokautów.
@ElCidX @KEjAf @huzarius @TheySeeMeBowlin Wydaje mi się, że chodzi tu o szybki atak i zniszczenie przez to psychicznie przeciwnika w pierwszej minucie walki, Mike atakuje na peł ej k----e od samego początku jak czołg, i nie daje po sobie poznać, że ciosy przeciwnika robią na nim jakiekolwiek wrażenie, i to właśnie niszczy psychikę przeciwnika.
Zauważcie, że po każdym nokautującym ciosie, nie próbuje dobić przeciwnika, zawsze odchodzi do tyłu a w kilku przypadkach pomaga nawet przeciwnikowi wstać na nogi. Nie wiem jak to wyglądało w dalszej części kariery ale na początku grał fair play.
@iwadrian: Imponujący jest jego szacunek do przeciwników zwłaszcza na początku kariery. Jakoś nie wyobrażam sobie tego teraz, zwłaszcza oglądając obrażających się i swoje rodziny, okładających się pięściarzy już w trakcie ważenia.
@iwadrian: widać, że interesował go tylko boks i wygrana w dodatku, w pięknym stylu bo bez klinczy sama wymiana ciosów. W 1 roku zawodowej kariery zdaje się 11 walk stoczył i wszystkie wygrał przed czasem.
Laurka aż do porzygania. Aby nie było aż tak różowo przypominam piękną walkę z Tokyo, kiedy to Buster Douglas nokautuje Mike'a i odbiera mu mistrzowski tytuł. 1990 rok, a więc prime time Tysona - okres, w którym każdy jego rywal z góry skazywany był na porażkę, zresztą nie bez przyczyny.
@Zdoomwars No właśnie prime Tysona skończył się przez jego głowę dużo wcześniej przed ta walką. Nie trenował tak jak wcześniej, pił i k----ł się. To już była równia pochyla
Dla mnie absolutny numer 1, budził strach, szacunek i uznanie w tamtych latach On i Evander Holyfield rządzili! Polecam oczywiście obowiązkowy film dla każdego fanatyka Sportu
@Tomek1607: "Mike Tyson wymyka się wszelkim klasyfikacjom. Był wspaniałym bokserem ale również zagubionym człowiekiem. Może dlatego wciąż budzi tyle emocji i ciekawości. W rankingu magazynu “The Ring”, który dokładnie dziesięć lat temu opublikował listę “100 największych puncherów wszech czasów”, Mike Tyson uplasował się dopiero na 16 pozycji. Ale o ile nie każdy kojarzy Jimmy’ego Wilde’a, który zajął trzecią pozycję albo Earnie Shaversa zamykającego pierwszą dziesiątkę, o Mike’u Tysonie słyszeli wszyscy,
Komentarze (91)
najlepsze
@KEjAf
@huzarius
@TheySeeMeBowlin
Wydaje mi się, że chodzi tu o szybki atak i zniszczenie przez to psychicznie przeciwnika w pierwszej minucie walki, Mike atakuje na peł ej k----e od samego początku jak czołg, i nie daje po sobie poznać, że ciosy przeciwnika robią na nim jakiekolwiek wrażenie, i to właśnie niszczy psychikę przeciwnika.
Polecam oczywiście obowiązkowy film dla każdego fanatyka Sportu
- BESTIA
Nazwę to tak... zbity kawał mięśni który miał młot w ręce.