Oczywiście nie ujmując idiotyzmu nagrywanemu - nagrywający cały czas jedzie lewym pasem (mimo ruchu prawostronnego) i w drugiej części filmu w ciągu 10 sekund mija 5 słupów pikietażowych = 500m w 10s = 50m/s = 180km/h (przy ostatnim słupku musiał już dohamować do samochodu przed nim, więc prędkość chwilowa zapewne jeszcze wyższa)
to je taki kolo "nikt nie może być szybszy niż ja" ostatnio taki pacjent mnie wyprzedzał w mieście to ledwie wyhamował na pasach, mało brakło, a byłyby trzy trupy... ( ͡°ʖ̯͡°)
Komentarze (6)
najlepsze
Po takich filmikach utwierdzam się w przekonaniu, że drogowa "patologia" się przyciąga.