Każdy sam sobie ustala cel w życiu. Trochę to przykre, że dla Ciebie życie jest obowiązkiem. Postaraj się znaleźć coś z czego będziesz czerpał przyjemność, bądź sobą. Nie postępuj tak jak nakazuje Ci to religia czy ten "matriks" jak to nazwałeś. Bądź Neo i wyrwij się z toru po którym tak nie chętnie jedziesz. Jest na świecie tyle zaj!$istych rzeczy, że powinieneś cieszyć się jak otwierasz oczy a gdy je zamykasz kładąc
Rozumiem Cię. Miałam i miewam chwile, w których myślę podobnie. Chciałabym przestać istnieć, wykasować się z rejestrów, o wpisanie do których wcale się nie prosiłam. Nie wyobrażam sobie skazywania potencjalnych dzieci na istnienie, które jak uważam wcale nie skończy się z chwilą, w której umrzemy.
Bardzo kojarzy mi się z tym, co napisałeś, utwór Have a Nice Life - I Don't Love.
Hm, ale jeśli pacjent za drugim razem poprosił o usunięcie 20% mózgu to raczej chodziło o 20% z tego co zostało, a nie 20% tego co było na początku. Więc po dwóch usunięciach zostało 64% mózgu, a po czterech : 40,96%.
Forma bardzo uproszczona, żeby nie powiedzieć głupawa, ale przesłanie zdecydowanie zasługuje na analizę. Przywodzi mi na myśl film "Martyrs", choć jego forma przeznaczona jest naprawdę dla amatorów mocnych wrażeń i długotrwale odciskanej na psychice traumy. W każdym razie polecam.
Wk#!%ia mnie ta cywilizacja, ciagly wyscig szczurow czlowiek odpoczac nie moze. Zazdroszcze plemionom z amazonki oni to maja ciekawe, spokojne zycie bez stresu
Komentarze (80)
najlepsze
Bardzo kojarzy mi się z tym, co napisałeś, utwór Have a Nice Life - I Don't Love.
"I don't want to live like this, Lord
I
Facet budzi się po operacji, otwiera oczy, patrzy na lekarzy mętnym wzrokiem i mówi: "Dokumenty do kontroli!"