Człowiek szybko sie jednak przyzwyczaja nawet do takiego zimna. Dziś przed 7 rano -10°C - a po tych dwudziestostopniowych mrozach wydawało się jak wiosna. Samochód odpalił momentalnie, kurtka rozpięta bo ciepło, śnieg się jakiś taki lepki zrobił i bardziej ślisko na drogach... A w zeszłym roku przy -10°C wszyscy narzekali na syberyjski mróz...
Ja w ogóle nie jestem w stanie zrozumieć, jak ktoś może narzekać, że jest za zimno albo za dużo śniegu :) Jeszcze do niedawna każda zima tak wyglądała :)
Komentarze (77)
najlepsze
Komentarz usunięty przez moderatora