Rozumiem, że przedszkolaki/dzieciaki ze szkół, to powinny w szkołach siedzieć, tudzież na piechotę przez całe miasto biec, bo wielmożna pani musi siedzieć w ciszy w busie albo mieć możliwość poplotkowania z sąsiadką? Autobus nie ma prawa się zepsuć, stanąć w orku lub ulec wypadkowi, tylko ma się teleportować na przystanek, bo wielmożna pani czeka na niego? W ogóle to limuzyna powinna podjeżdżać, jak nic ;)
Komentarze (3)
najlepsze
Przez 5 lat jeżdżenia przez praktycznie całą
A jak świstak zawija w te papierki, to go zwiną czy on ich zwinie?
Zjadłem "k", zdarza się, nic na to nie poradzę, że myślę szybciej niż klawiatura jest w stanie to znieść :D