Kłopot w tym, że "wolność" jest jedynym słusznym założeniem ("założenie" - ważne słowo). I dopiero po dokonaniu tego podstawowego wyboru jakim jest wybór absolutnej wolności - każdy, indywidualnie i bez wpływu na swoje otoczenie, może sobie odpowiedzieć na pytanie: co z tą wolnością mam zrobić i czy jej w ogóle potrzebuję. A jeśli nie potrzebuję, to na kogo mam ją zbyć. I nie ma tu żadnego problemu - ci, którzy zechcą wziąć
@Bartholomew: Chcąc nie chcąc, wiele z naszych decyzji ma wpływ na otoczenie. Jeśli nie bezpośrednie, to często pośrednie i w różnych perspektywach czasowych.
@frak: Chodzi mi wyłącznie o postawę typu "ja jestem niewolnikiem, więc ty też być nim musisz". Zastanawiam się co jest większym problemem w przezwyciężeniu tego światopoglądu - strach czy zawiść?
Komentarze (8)
najlepsze
http://www.ted.com/talks/barry_schwartz_on_the_paradox_of_choice?language=pl
@Bartholomew: Chcąc nie chcąc, wiele z naszych decyzji ma wpływ na otoczenie. Jeśli nie bezpośrednie, to często pośrednie i w różnych perspektywach czasowych.