426: The gaffe machines
Kiedy mokra ręka satrapy pociągnęła wysportowane ramię Elizabeth Sherwood-Randall w górę i do przodu, dyplomatka napięła pośladki w krótkotrwałym oporze w obronie ideałów młodości. Elizabeth pomyślała, że błyskotliwa dotąd kariera Lee Feinsteina skończy się w Bukareszcie; uległa jak w czasach gdy szkoły publiczne Fresno były w rękach patriarchatu.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 0




