To trochę wygląda jak relacja z supermarketu w Korei Północnej: pełno towarów, prawie zero klientów, a jak ktoś już się pojawi w kadrze to ustawiony frontem z uśmiechem od ucha do ucha.
@Tleilaxianin: Proszę przejdź się do reala w tygodniu o 12-13 i podobne pustki zobaczysz. Dodatkowo na zdjęciach nie ma ani jednego klienta odwróconego przodem do kamery.
Swego czasu kolega opowiadał, że planuje wyjechać do pracy do Tiumenia. Wszyscy z niego cisną bekę, że hehehe, gdzie Ty anon znajdziesz pracę gdzieś na Syberii. Do czasu, aż okazało się, że
Rosja to kraj bardzo zróżnicowany ekonomicznie. I paradoksalnie ze względu na olbrzymie ilości surowców, miasta na Syberii są bogate, i to nie tylko jak na rosyjskie standardy.
kupuje się gotowe porcje obiadowe, które następnie ekspedientka odgrzewa w mikrofalówce.
Kupując jakiś czas temu w takim "sklepiko- barze" załamałem się gdy pieriożek (bułka nadziewana np. grochem i kapustą, grzybami itp) została wpakowana do mikrofalówki razem z foliową jednorazówką.
@Hiera: No przecież właśnie o zgodzie kierownictwa rozmawiamy od początku, gdzie Ty poddajesz w wątpliwość możliwość załatwienia zezwolenia/przepustki. Nieistotne jest to, co zostało na tej przepustce zapisane. Zapewne ta sieć sklepów nie ma specjalnych przepustek dla osób pstrykającymi fotki na bloga, możliwe że ze względu na żadne zainteresowanie takowymi.
Gdyby musiał załatwiać błogosławieństwo rosyjskiego Sanepidu, bądź pisać do prezesa spółki to wtedy możemy mówić o mecyjach.
Komentarze (149)
najlepsze
A dzięki naszym sankcjom muszą ten kawior zagryzać słoniną lub pierogami a nie polskim jabłkiem.
Pewnie to sklep w stylu naszego Piotra i Pawła albo Almy a nie Biedry.
źródło: comment_mVeKBme0k1KBmkijO8hSicBtLA4eAx9P.jpg
PobierzRosja to kraj bardzo zróżnicowany ekonomicznie. I paradoksalnie ze względu na olbrzymie ilości surowców, miasta na Syberii są bogate, i to nie tylko jak na rosyjskie standardy.
Kupując jakiś czas temu w takim "sklepiko- barze" załamałem się gdy pieriożek (bułka nadziewana np. grochem i kapustą, grzybami itp) została wpakowana do mikrofalówki razem z foliową jednorazówką.
Dla równowagi dodam, że w naszych też nie wolno fotografować i widziałem już jak kogoś wypraszali
Gdyby musiał załatwiać błogosławieństwo rosyjskiego Sanepidu, bądź pisać do prezesa spółki to wtedy możemy mówić o mecyjach.
Nie wiem z jakimi
Szczególnie jak mam torbę, albo plecak...
źródło: comment_3K3Cz9CPwarO8nWx3WnxoX7BjG3epkXA.jpg
Pobierzźródło: comment_37Ms0rq57HykYBWlVmMoQ5VFgvIrxDtC.jpg
Pobierz