Nie do końca. To był poważny zwiazek. Kotek nazywał sie Aleksander a pies Gogo (w zdrbn. Goguś). Wychowywali sie razem i byli kochankami przez całe swoje życie. Niestety juz nie żyją obaj. Kiedy Gogo zdechł pierwszy to Alexander kilka tygodni po nim ewidentnie ze smutku. Jedyny skok w bok Gogusia zaowocował psem mojej siostry ciotecznej o imieniu Doom (w zdrbn. Dumik) ;)
Komentarze (4)
najlepsze