Nowa prowadząca w TV4
Realizatorzy urządzili sobie pośmiewisko z nowej prowadzącej. W grze "Znajdź różnice" przez 20-25 min nikt nie zadzwonił, prowadząca po 10 min się poddała powiedziała, że różnicy nie ma i prosiła realizatorów o nowa grę - nie dali jej. Prosiła o przerwę na reklamy - nie dali jej. Mówiła, że TV4 będzie miało problemy prawne, straszyła kodeksem pracy, płakała, na kanapie ledwo co oddychała i wzdychała, że dostanie zawału. Padały teksty: "Jeśli moi szefowie mogą sobie urządzać kpiny ze mnie, to ja mogę to robić z ich pieniędzy" - po czym z 500 zł na grę podniosła do 4 tyś.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 19





Komentarze (19)
najlepsze
odcinek...widać przez to ze wyreżyserowane
Bo mogli zrobić taki przekręt, że była różnica niedostrzegalna na pierwszy rzut oka (jak to zwykle w takich grach bywa), aczkolwiek nietrudna do znalezienia i nie wpuszczać telefonów na wizję. Ludzie by się jarali, że odnaleźli szczegół, którego niby nie ma i nabijali im kasę.
Jeśli jednak naprawdę była pomyłka realizatora to prowadząca dość głupawo się zachowała.
[EDIT]