Wciąż zdumiewa mnie, że ci ludzie potrafili wytrwać tam przez trzy (!!!) miesiące. Ciekawe ile razy słyszeli, że to bez sensu, że nic nie zmienią, władza jest przecież nie do ruszenia... a teraz? Obalili prezydenta! Pal licho wszystkie przepychanki polityczne, dla mnie wydarzenia na Ukrainie są przede wszystkim pokazem wielkiej determinacji w dążeniu do osiągnięcia celu. I bardzo się cieszę że im się to udało.
Komentarze (2)
najlepsze