Ostatnio sobie roboty narobiłem bo po zalutowaniu płytki, lut zaczął się łuszczyć i odpadać... Okazało się, że cyna (topnik :) cholernie się zestarzała i straciła swoje właściwości.
@LostHighway: Chyba robisz coś źle, ja używam takiej oto, około 25 letniej cyny i się pięknie lutuje (i pewnie będę używał do końca życia, bo to jest 2.5kg, z czego zużyte może 10%)
1, 2) Zawsze możesz spróbować dodać topnika w żelu przed lutowaniem, może to pomóc na nieoczyszczone styki.
Najczęstszym problemem jest jednak używanie takiej lutownicy, jaką pokazuje autor. Taki sprzęt po prostu nie jest w stanie nagrzać odpowiednio elementów o większej pojemności cieplnej (chociażby wymiana czegoś na płycie głównej, to totalna maskara), a zwiększając temperaturę, można dodatkowo coś uszkodzić.
Jeżeli chociaż raz na kilka tygodni cokolwiek lutujesz, to daruj sobie
Nie znam się na lutowaniu zupełnie, mało tego nie obejrzałem nawet tego filmu, zastanawiam się tylko (z całym szacunkiem do wykopujących) jak to smutne i jakim 'no lifem' trzeba być, żeby przez pół godziny oglądać lutującego faceta...
Komentarze (112)
najlepsze
A czemu nie można wąchać kalafonii ? Działa jak budapren ? :3
@Pabl0:
Wybaczcie za pomyłkę :(
Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: comment_IW0vpw6gljeUFJL4JGHMwuwu8PGL3VHP.jpg
PobierzTo jakiś wirus wiejskiego gadania wśród studentów?
------
A
1, 2) Zawsze możesz spróbować dodać topnika w żelu przed lutowaniem, może to pomóc na nieoczyszczone styki.
Najczęstszym problemem jest jednak używanie takiej lutownicy, jaką pokazuje autor. Taki sprzęt po prostu nie jest w stanie nagrzać odpowiednio elementów o większej pojemności cieplnej (chociażby wymiana czegoś na płycie głównej, to totalna maskara), a zwiększając temperaturę, można dodatkowo coś uszkodzić.
Jeżeli chociaż raz na kilka tygodni cokolwiek lutujesz, to daruj sobie
Ja lutuję 5 dni w tyg. po 6-7h dziennie a i tak obejrzałem z ciekawości.