Leczy mnie takie pieniactwo, danych nie poda a wyjaśnień żąda. Nawet jeśli pretensje sq w 100% zasadne to powstaje pytanie czy delikwentowi zależy na rozwiązaniu problemu czy chce sobie pokrzyczeć "bo ja jestem KLIENTEM..."
Ignorant, matoł i jak już wspomniano w komentarzach pieniacz. Z takim podejściem nic nie ugrasz. Lepiej zażyj melisy i podaj im te cholerne dane, o które proszą.
Nie zdajesz sobie chyba sprawy z tego że Fanpage prowadzi prawie zawsze inna osoba/podwykonawca niż ten który obsługuje biuro. Mając informacje o konkretnej sprawie mogą spróbować ją wyjaśnić.
Zakop. Robisz afere nie podajac adresu by ktoś zareagował i zwalczył niekompetencję odpowiedzialnych pracowników i mógł ci pomóc. Czego oczekujesz? Badając szczegóły sprawy uokik cię wyśmieje.
Komentarze (7)
najlepsze
Chyba prośba o zakop efekt ... ta dyskusja jest żenadą