Przed rokiem w jednym z biuletynów serwisu zamieściliśmy propozycję skierowaną do naszych czytelników, będących już rodzicami, aby przysyłali nam opisy swoich doświadczeń związanych z nauczaniem religii w szkole i przedszkolu, mając na celu stworzenie wszechstronnego poradnika. Uważamy bowiem, że rodzice mający podobny problem, chętnie zapoznają się z doświadczeniami innych i, być może, skorzystają z nich, modyfikując swoje zachowanie, dostosowując je do przypadku własnego dziecka.
W sumie czytac mi sie tego nie chce, bo za dlugie i tylko rzucilem okiem. Powiem wam z wlasnego doswiadczenia, ze nie chodzilem na religie nigdy i nie mialem z tego powodu zadnych problemow, ani w szkole ani wsrod rowiesnikow. Moi rodzice mieli podobne obawy jak ci z artykulu, ale pozwolili mi zdecydowac samemu czy chce chodzic na religie czy nie. I nie chodzilem, ani w podstawowce ani w szkole sredniej. Takze
Nie wierze, zostalem wychowany w rodzine ateistycznej i dla mnie chodzenie do kosciola, religie itp. bylo abstrakcja. Wtedy jedynym powodem, dla ktorego mialbym chodzic na religie to byly prezenty na komunie w drugiej czy trzeciej klasie podstawowki ;) Oczywiscie glebokich rozmyslan nie mialem na ten temat jako szczeniak idacy do podstawowki, ale podobnie maja katolicy tylko ze w druga strone.
Komentarze (6)
najlepsze
Przed rokiem w jednym z biuletynów serwisu zamieściliśmy propozycję skierowaną do naszych czytelników, będących już rodzicami, aby przysyłali nam opisy swoich doświadczeń związanych z nauczaniem religii w szkole i przedszkolu, mając na celu stworzenie wszechstronnego poradnika. Uważamy bowiem, że rodzice mający podobny problem, chętnie zapoznają się z doświadczeniami innych i, być może, skorzystają z nich, modyfikując swoje zachowanie, dostosowując je do przypadku własnego dziecka.
Niestety, do tej pory nie wpłynęły żadne relacje.
Komentarz usunięty przez moderatora