Wypowiadałam się już w podobnym temacie, więc skopiuję swój wcześniejszy komentarz:
Przez dwa tygodnie pracowałam jako telemarketerka. NIGDY WIĘCEJ! Nie należę do tych co potrafią sprzedać 20mb internetu dziadkowi, który nawet nie ma komputera. Siedziałam tam pod presją, której nie potrafię porównać do żadnej innej. Większość pracujących tam osób to aroganckie, bezczelne i nastawione jedynie na profity typy, między którymi ciężko było oddychać. Nie utrzymałam się też dlatego, że nie naciskałam na
@eragonn14: jakiego telekonsultanta? Przecież dziewczyna była dopiero na szkoleniu, pewnie nie miała jeszcze umowy podpisanej, wszystko czytała ze skryptu, własnego zdania poprawnie po polsku nie potrafiła sformułować. Błędem było to że poszła do tej pracy, jak każdy inny telemarketer, zamiast wziąć się do produktywnej roboty, mogłaby nawet w domu siedzieć i dzieci wychowywać, zrobiłaby tak więcej dobrego dla kraju i gospodarki.
@Twierdziciel: nigdy nie zrozumiem takiego podejścia. Jeżeli jest potrzeba na rynku, to są też pracownicy - jakoś musi zarabiać na życie, nie wybrzydza się teraz z pracą. W Polsce dzieli się pracowników na tych "lepszych" i na tych "gorszych". Możesz być zajebistym kelnerem, z savoir-vivre w małym paluszku, po szkołach we Francji czy Szwajcarii, zarabiać tyle co przeciętny "menadżer" w korpo, a i tak w oczach biurw będziesz "tylko kelnerem",
@blublub: Jak ja pracowałem to najmłodsza miała 16 lat. Ogólnie to tam trzeba mieć tylko legitymację bo to jedna składka mniej dla zatrudniającego. Byle ludzie do 26 lat, bo potem już ulga nie przysługuje.
Cool story - ze dwa lata temu dzwonił do mnie młody telemarketer Orange, chciał mi wcisnąć abonament (co było dość dziwne, bo choć mam w tej sieci telefon od kilkunastu już lat, to non-stop "jadę" na pre-paidzie). Wyraźnie było słychać, że jest "świeżakiem", co chwila "konsultował" się z przełożonym, który, jak mi się wydaje, stał tuż za
Komentarze (77)
najlepsze
Przez dwa tygodnie pracowałam jako telemarketerka. NIGDY WIĘCEJ! Nie należę do tych co potrafią sprzedać 20mb internetu dziadkowi, który nawet nie ma komputera. Siedziałam tam pod presją, której nie potrafię porównać do żadnej innej. Większość pracujących tam osób to aroganckie, bezczelne i nastawione jedynie na profity typy, między którymi ciężko było oddychać. Nie utrzymałam się też dlatego, że nie naciskałam na
"Oferujemy:
- prace w młodym i ambitnym zespole"
nóż się w kieszeni otwiera, jak się to porówna z tym co napisałaś o zespole pracowniczym....
źródło: comment_PVWDt9VBcP1rpqZy00nlI6KxZn9bgIPd.jpg
Pobierz@haloween: Dokładnie tak to działa ;)
Cool story - ze dwa lata temu dzwonił do mnie młody telemarketer Orange, chciał mi wcisnąć abonament (co było dość dziwne, bo choć mam w tej sieci telefon od kilkunastu już lat, to non-stop "jadę" na pre-paidzie). Wyraźnie było słychać, że jest "świeżakiem", co chwila "konsultował" się z przełożonym, który, jak mi się wydaje, stał tuż za
To jej praca tylko, więc nie ma za co jej się czepiać.
Po godzinach zapewne też złorzeczy na taką fuchę, ale z pracą w PL jest jak się na ma co się lubi .....