Ruscy z byłych ziem niemieckich, włączonych do Polski wywieźli (za uważam Rze Historia 2/2012): do 2 sierpnia 1945r. - 142 400 wagonów ze sprzętem i materiałami, w okresie od 3 sierpnia 1945r. do 1 stycznia 1948r. kolejne 69 200 wagonów. Polska dostała ziemie totalnie ograbione przez sowietów, a na Śląsku to ostały się tylko przysłowiowe gołe ściany, ale i tak przyjdzie taki jeden debil z drugim i będzie gadać, że to Polska
@gryfek: Nie oczekujmy takiej wiedzy od ludzi, którzy zmienili narodowość na skutek działań RAŚ. Jak wytłumaczyć to, że nagle pojawiło się kilkaset tysięcy jakichś "Ślązaków", chociaż w poprzednim spisie powszechnym ich tylu nie było? Taka była ich świadomość narodowa, że ci straszni Polacy z taką łatwością zabronili im poprzednio przedstawiać się jako "Ślązacy"? To są ludzie niepoważni, a o ich wartości świadczy to, że zmieniają przynależność narodową jak rękawiczki -
@Farrahan: Owszem mieszkali poza Polską przez kilka wieków i tym bardziej podkreśla to ich polską tożsamość skoro w powstaniach śląskich opowiedzieli się wyraźnie za Polską - po 600 latach! Przecież Polska nie miała wówczas wiele do zaoferowania obywatelom niemieckim - co więc zadecydowało wydaje się oczywiste. A dzisiaj jakiś jaśnie pan Gorzelik rodem z Przemyśla forsuje ideę niby-narodu śląskiego, nie mającego uzasadnienia w historii. I to jest oczywiście "prawicowy" ból
Ale Franciszek Marek sięga w swych wywodach po argumenty jeszcze ciekawsze. Powiada, że nazywanie powstań śląskich wojną domową "to największe łajdactwo, jakie może być". Cóż z tego, że już nawet polscy historycy mówią o podzielonych powstańczymi walkami wioskach, prof. Marek wmawia swym rozmówcom, a bracia Karnowscy łykają "jak kokot hawerfloki"* (*po śląsku: jak kogut płatki owsiane), że była to walka o Polskę Polaków z ochotnikami, którzy przyjechali
Ślązacy są Polakami. Śląskość wymyślili Niemcy, którzy teraz eksportują nam ideę regionalizmu, by zrobić wyłom w jedności narodowej Polaków - kto się z tym nie zgadza, ten bredzi i jest niedokształcony.
Tako rzecze opolski historyk Franciszek Marek na łamach prawicowego "Uważam Rze". I właściwie można by machnąć ręką na to, że radiomaryjny profesor chadzający pod rękę w marszach z gardzącymi demokracją ONR-owcami sączy swe szowinistyczne teorie w piśmie, które raz za razem udowadnia,
@banowany: Bo myśleli że ówczesne granice szybko się zmienią, a były to ziemie poniemieckie. Jak już p!%%#@#isz od rzeczy to przywołaj chociaż kontekst.
Komentarze (61)
najlepsze
Ale Franciszek Marek sięga w swych wywodach po argumenty jeszcze ciekawsze. Powiada, że nazywanie powstań śląskich wojną domową "to największe łajdactwo, jakie może być". Cóż z tego, że już nawet polscy historycy mówią o podzielonych powstańczymi walkami wioskach, prof. Marek wmawia swym rozmówcom, a bracia Karnowscy łykają "jak kokot hawerfloki"* (*po śląsku: jak kogut płatki owsiane), że była to walka o Polskę Polaków z ochotnikami, którzy przyjechali
Komentarz usunięty przez moderatora
Tako rzecze opolski historyk Franciszek Marek na łamach prawicowego "Uważam Rze". I właściwie można by machnąć ręką na to, że radiomaryjny profesor chadzający pod rękę w marszach z gardzącymi demokracją ONR-owcami sączy swe szowinistyczne teorie w piśmie, które raz za razem udowadnia,
Komentarz usunięty przez moderatora