Najśmieszniejsze jest to ze polowa "speców" komentujacych ten wykop nigdy się porządnie nie zaciągnęła zadnym papierosem. Przez porządne zaciągnięcie rozumiem takie zaciągnięcie, po którym 10 min później leci się wymiotować. Ja zaliczyłem kilka takich sytuacji i mogę z czystym sumieniem nazwać się palaczem ;)
@PieTer20: Ja też się kręcę w takim środowisku, gdzie palący to zdecydowana większość. Ciężko rzucić w takich warunkach. Ale swój komentarz wystawiłem na podstawie statystyk, wg. których jesteś w ok. 65-70% większości.
@Tryl: Tu bym mógł dyskutować. W każdym gronie ludzi w jakim się znajduję jestem czasem nawet jedyna osoba, która nie pali. Może to przypadek, może po prostu mam pecha do takich ludzi a może po prostu nie masz racji.
@bourgeois: Nie zawsze. Mniejsze paczki zaczęły być popularne w momencie kiedy w starego typu automatach z papierosami nie można było regulować ceny. Po podwyżce akcyzy robiło się downsizing. Ojciec kupował paczki po 17-18 sztuk. 20 też znajdziesz.
@siRcatcha: Co jak co ale dla palaczy zimny browarek bez fajki to nie to samo. Słynna "przerwa na szluga" na imprezie też się skądś wzięła. Jak wstaje z rana po imprezie to tylko kawa + papieros, nic innego. Dlatego od jakiegoś czasu pale do oporu na porządnym piciu, a w ciągu tygodnia zazwyczaj wystarcza mi paczka kochanych czerwonych Lucky Strike'ów.
Komentarze (247)
najlepsze
@lSandwichl: Nie miętowe, a mentolowe.