No to pech. Gdyby trafił w tors, to by kamizelka zatrzymała pocisk, a tak kula przeszła przez rękę, ścianę baraku i stłukła butelkę z wódką stojącą na stole.
Hmm... Pocisk się odbił od ręki, czy mi się wydaje? Poza tym waląc z "kałasza" w rękę kula przeszłaby na wylot, a na ścianie za gostkiem, nie ma dziurki/odgniecenia i nie ma żadnych śladów krwi. Fake.
To jest ewidentny fake. Jakiś karabinek asg albo najwyżej wiatrówka. Zwróćcie uwagę, że przy wystrzale lufa nawet nie drgnęła- więc nie było najmniejszego odrzutu.
Jeśli wierzyć opiniom weteranów z bliskiego wschodu, jak spodziewają się kałaszy to wielu z nich kamizelek w ogóle nie zakłada. 7,62 kałasza przebija każdą kamizelkę miękką i wiekszość twardych wkładów balistycznych szczególnie przy strzale z bliska. A często po wbiciu się w nią "grzybkuje" i lekarz musi wyjmować kilkanaście odłamków z ciała. Z kolei jak uderzy w niechronione ciało to czysto wchodzi i wychodzi z drugiej strony - dużo mniejsze obrażenia.
@ADSSADFDFS: Owszem o ile draśnięcie. Swego czasu widziałem 1cm głębokie draśnięcie przez 7,62 i dziękuję . Niby centymetr ale fala uderzeniowa robi swoje. Dziura paaaskudna.
Komentarze (132)
najlepsze
Postrzelenie z "najwyżej wiatrówki" też do najprzyjemniejszych rzeczy nie należy.
Bez przesady. To moglo byc drasniecie. Boli jak sto sk%@#ysynow a krwi tyle co kot naplakal.