Mi raz w życiu udało się strzelić tak idealnie z woleja że całym ciałem byłem w powietrzu (nie dotykałem ziemi) normalnie jak tsubasa. Ale to było na plaży. W szkole zdarzały się takie kwiatki że nie trafiałem na pustą bramkę albo podawałem swojemu bramkarzowi strzelając tak mocno że nie był w stanie przyjąć piłki a ta wpadała do bramki.
Liga boliwijska. Nacional Potosi - The Strongest 1:0, gol w wykonaniu: Erlana Mealla. I nie uważam, żeby można było strzelać takie gole na porządku dziennym w jakiejkolwiek pierwszej lidze. A już na pewno nie boliwijskiej.
Pierwszym wielkim sukcesem akademii Tachuichi, było zwycięstwo na Klubowych Mistrzostwach Ameryki Południowej do lat 14-stu w 1980 roku. W finałowym meczu, przy obecności blisko 50 tysięcy ludzi, pokonali faworyzowanych gospodarzy Independiente de Avellaneda z Argentyny 4:1. Pięć
Komentarze (44)
najlepsze
Chyba w Fifie ;p
Komentarz usunięty przez moderatora
No ale co strzelił to jego ;)