@Average-CottonWorld-Enjoyer: Ogólnie to tak, jak sobie wyobrażasz, bardzo energiczne i przyjazne. Jeśli znasz portugalski, to szybko nawiążesz super relacje z nimi, bardzo mało ludzi zna angielski. Dodatkowo jakieś 90% Brazylijek ma obsesję na punkcie piłki nożnej. Często jest tak, że dziewczyna, która jest fanką Flamengo, nie umówi się z chłopakiem, który kibicuje Vasco da Gama. Bardzo dbają o swoją higienę i ciało (Talia osy) 3 - 5 pryszniców dziennie to
ale czemu w Polsce jest tak małe zainteresowanie kobietami z zagranicy? Na palcach jednej ręki mogę podać sytuację gdzie w Warszawie czy Wrocławiu widzę mieszane pary Polak+zagraniczna. Nie chodzi mi o "sprowadzanie" kobiet z Azji czy coś ale nawet nie znam wielu par Polak+Ukrainka. Polska w 2025 w większych miastach jest już multikulturowa
@mirko_anonim: Zależy, w jakich kręgach się obracasz. Ja praktycznie nie mam wśród znajomych pary Polak + Polka.
Za granicą to najczęściej są to faceci 40-50lat z Azjatkami, a w Polsce, pokolenie facetow z przed wyżu miało łatwiej ze względu na demografię, a szczególnie tacy z dużych miast którzy maja kasę i podróżują po świecie.
Mozliwe że na brak potencjalnych partnerek najczesciej narzekają Mirki ze wsi i małych miasteczek, którzy mało podróżują i słabo umieją w Angielski.
@spanidex: Mieszkasz w Polsce? Jeśli tak, to jak to się stało, że wszyscy macie "egzotyczne" żony? U mnie z kolei są same pary Polka plus Polak, tylko jeden znajomy na żonę Ukrainkę.
zdyscyplinowany-odkrywca-6: Kiedyś też irytowało mnie lekko jak widziałem czarnoskórego studenta z miejscową blondynką Joanną itp. Po latach na wakacjach sam miałem przygodę z Afrykanka( zadna roksa i zaden ze mnie Alvaro) i uważam że my Polacy nadal mamy pewien kompleks.
Jeśli już widze jakiegoś rodaka w związku z Hiszpanką, Włoszką, Brazylijką itp to przeważnie jakiś tzw blond Oskarek a nie Mariusz z magazynu z Bristolu.
@analboss: Na Filipinach i w Kolumbii bardziej chodzi o zdobycie zielonej karty. Amerykanie totalnie rozwalili tam rynek, jest pełno gold diggerek.
W Brazylii sytuacja wygląda inaczej. Większość kobiet jest bardzo związana ze swoją rodziną, więc trudno jest przekonać je do opuszczenia kraju. Dodatkowo, niewiele Brazylijek zna angielski, a Amerykanie zwykle ogarniają tylko podstawy hiszpańskiego. Właśnie dlatego jest tu stosunkowo mało turystów z USA. Do tego dochodzą duże odległości i fakt, że
ale czemu w Polsce jest tak małe zainteresowanie kobietami z zagranicy?
@mirko_anonim: Bo w porównaniu ile facetów zza granicy przyjeżdża/jest sprowadzana do kraju a ile kobiet jest duża różnica. To raz. Dwa, kobiety zza granicy co przyjadą często się 'alienują' wśród własnych ziomków. Jak widzę na mieście to przeważnie jest tak że albo jest w towarzystwie innych migrantów lub takiej samej narodowości. Faceci zarówno sami są bardziej rozchwytywani jak i
@mirko_anonim: byłem w sytuacji kiedy rynek matrymonialny(zwany rynkiem świń) wyglądał dość nieciekawie. Byłem jeszcze przed 30, robiłem rekonesans w internecie, trochę się spotykałem. To był czas kiedy ukrainek było już u nas sporo. W praktyce większość z nich była z pakietem w postaci małego Dmytra, gdzie to sprawa jego ojca nie była z reguły do końca jasna a jeśli już to była łatwa do oszukania. Samice w potrzebie utrzymania bardzo
Jeśli znasz portugalski, to szybko nawiążesz super relacje z nimi, bardzo mało ludzi zna angielski. Dodatkowo jakieś 90% Brazylijek ma obsesję na punkcie piłki nożnej. Często jest tak, że dziewczyna, która jest fanką Flamengo, nie umówi się z chłopakiem, który kibicuje Vasco da Gama.
Bardzo dbają o swoją higienę i ciało (Talia osy)
3 - 5 pryszniców dziennie to
@mirko_anonim: Zależy, w jakich kręgach się obracasz. Ja praktycznie nie mam wśród znajomych pary Polak + Polka.
Za granicą to najczęściej są to faceci 40-50lat z Azjatkami, a w Polsce, pokolenie facetow z przed wyżu miało łatwiej ze względu na demografię, a szczególnie tacy z dużych miast którzy maja kasę i podróżują po świecie.
Mozliwe że na brak potencjalnych partnerek najczesciej narzekają Mirki ze wsi i małych miasteczek, którzy mało podróżują i słabo umieją w Angielski.
Jeśli już widze jakiegoś rodaka w związku z Hiszpanką, Włoszką, Brazylijką itp to przeważnie jakiś tzw blond Oskarek a nie Mariusz z magazynu z Bristolu.
Poza tym serio robi wam róznicę
W Brazylii sytuacja wygląda inaczej. Większość kobiet jest bardzo związana ze swoją rodziną, więc trudno jest przekonać je do opuszczenia kraju. Dodatkowo, niewiele Brazylijek zna angielski, a Amerykanie zwykle ogarniają tylko podstawy hiszpańskiego. Właśnie dlatego jest tu stosunkowo mało turystów z USA. Do tego dochodzą duże odległości i fakt, że
@mirko_anonim: Bo w porównaniu ile facetów zza granicy przyjeżdża/jest sprowadzana do kraju a ile kobiet jest duża różnica. To raz.
Dwa, kobiety zza granicy co przyjadą często się 'alienują' wśród własnych ziomków. Jak widzę na mieście to przeważnie jest tak że albo jest w towarzystwie innych migrantów lub takiej samej narodowości. Faceci zarówno sami są bardziej rozchwytywani jak i
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: mkarweta
@spanidex: słucha się tego jak bajek o żelaznym wilku.
Tymczasem witaminki