
✨ Obserwuj #mirkoanonim
Jestem długotrwale bezrobotna. Mam momenty totalnego załamania i okresy nadziei. Napiszcie proszę, czy ktoś z Was był długo bez pracy i jak sobie wtedy radziliście?
Tak samo mój mąż, był na bezrobociu grubo ponad 2 lata. Musiał zmienić zawód. Pracował dorywczo, także w innych miastach, dojeżdżał pociągiem nawet po 5 godzin w jedną stronę, oczywiście nie codziennie. Zarabiał chwilami całkiem nieźle ale nie było wiadomo na ile te zarobione pieniądze mają wystarczyć, kiedy zarobi następne. Najgorsza na bezrobociu jest próżnia towarzyska, jaka się robi wokół
człowieka. Znajomi, nie dosyć, że nie starają się pomóc - guzik ich to obchodzi, to jeszcze czasem powiedzą coś złośliwego. Pracodawcy to często oszuści. Mieliśmy momenty kompletnego załamania. W końcu mąż załapał się w firmie jako wolny strzelec, po roku przyjęli go na stałe. Z doświadczenia wiem, że nigdy nie jest tak, żeby do pracy nie można było wrócić. Czasem wystarczy, że pomoże ktoś, kto wie o jakiejś pracy. To jest kwestia dobrej woli, ale i szczęśliwego przypadku. Dlaczego tak jest? Uważam, że lepiej pracują ludzie starsi, a wśród nich kobiety, bo boją się o pracę i bardziej się starają, są wydajni i twórczy, ludzie młodzi są często aroganccy i leniwi, mają przesadne wyobrażenia o swoich "wysokich" kwalifikacjach.
#bezrobocie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
Jestem długotrwale bezrobotna. Mam momenty totalnego załamania i okresy nadziei. Napiszcie proszę, czy ktoś z Was był długo bez pracy i jak sobie wtedy radziliście?
Tak samo mój mąż, był na bezrobociu grubo ponad 2 lata. Musiał zmienić zawód. Pracował dorywczo, także w innych miastach, dojeżdżał pociągiem nawet po 5 godzin w jedną stronę, oczywiście nie codziennie. Zarabiał chwilami całkiem nieźle ale nie było wiadomo na ile te zarobione pieniądze mają wystarczyć, kiedy zarobi następne. Najgorsza na bezrobociu jest próżnia towarzyska, jaka się robi wokół
człowieka. Znajomi, nie dosyć, że nie starają się pomóc - guzik ich to obchodzi, to jeszcze czasem powiedzą coś złośliwego. Pracodawcy to często oszuści. Mieliśmy momenty kompletnego załamania. W końcu mąż załapał się w firmie jako wolny strzelec, po roku przyjęli go na stałe. Z doświadczenia wiem, że nigdy nie jest tak, żeby do pracy nie można było wrócić. Czasem wystarczy, że pomoże ktoś, kto wie o jakiejś pracy. To jest kwestia dobrej woli, ale i szczęśliwego przypadku. Dlaczego tak jest? Uważam, że lepiej pracują ludzie starsi, a wśród nich kobiety, bo boją się o pracę i bardziej się starają, są wydajni i twórczy, ludzie młodzi są często aroganccy i leniwi, mają przesadne wyobrażenia o swoich "wysokich" kwalifikacjach.
#bezrobocie
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Opublikuj swój własny wpis: Mirko Anonim
· Zaakceptował: Dipolarny
- Najlepsze
- Wszystkie komentarze







Sorry, ale to brzmi jakbyś przez swoje 40 lat życia nie nabyła żadnej umiejętności czy fachu robiącego z ciebie konkurencyjnego pracownika, że przez 2 lata nie potrafisz znaleźć żadnej, nawet dorywczej pracy i przegrywasz z 20-paro latkami po liceum.
〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo ·