Wpis z mikrobloga

W liceum było inaczej - młody trener zaraz po studiach prowadził zajęcia w bardzo ciekawy sposób zupełnie nikogo nie katując. Było dużo śmiechu, zgrywów, zabawy.


@mirko_anonim: no i tu się wszystko wysypie. U mnie liceum WF był na zasadzie mata. Mata piłkę i róbta co chceta.

W szkole WF uczyło małżeństwo. Pierwsze 2 lata uczyła nas babka. Rzucała piłkę i szła do kantorka na kawę. I to było najlepsze bo jak
  • Odpowiedz