@sameowoce: Racja, religia to świetny wynalazek. Ten brak chęci mnie nie dziwi. Z takim poziomem wyparcia jaki reprezentujesz dyskusja dla Ciebie nie ma sensu.
@mirko_anonim co z sobą począć? - jeśli masz zdiagnozową depresję, to poszukaj psychiatry i psychoterapeuty z dobrymi opiniami i zacznij się leczyć, zamiast skakać od jednego rozwiązania do drugiego 'bo nie ma efektów po miesiącu". Poza tym może za dużo od siebie wymagasz, nie ma żadnego obowiązku realizowania w życiu "projektów", osiągania "sukcesów". Nie masz ochoty na szczególne działania po pracy, to odpocznij, przygotuj sobie jakiś zdrowy posiłek, idź na spacer
@sameowoce: żeby móc łatwo kontrolować niepiśmiennych pastuchów, ale tak dobrze to przemyśleli, że i w epoce informacji ludzie się łapią (zakładając odpowiednio wczesną indoktrynację z poziomu autorytetu).
✨ Autor wpisu (OP): >a jak myślisz, po co powstała religia? Brakuje Ci łączności z Bogiem, pomódl się i módl codziennie, polecam.
@sameowoce Nie brakuje mi Boga (zakładam, że chrześcijańskiego), wystarczająco długo był obecny w moim życiu. Na etapie szkolnym mówiłem do Niego każdej nocy, czasem się modliłem, spowiadałem się, ale Ten nie raczył nigdy dać głupiego znaku. Tyle lat zmarnowałem na wiarę, aż w końcu pojąłem jaką bujdą jest
@mirko_anonim: brzmi jak dystymia. Też tak mam, chociaż u mnie to raczej wynik traum z przeszłości. Ale już się pogodziłem z tym że lepiej nie będzie, samotność do końca życia. Oby tylko długo to nie trwało xD
@kidi1: potrzeba matką wynalazków bracie. P.s. oczywiście religia a Bóg to dwa obrębie pojęcia, ale sam fakt że muszę ci tłumaczyć twoją zaczepkę powoduje u mnie brak chęci do dalszej wymiany zdań z tobą. Nie ten poziom intelektualny.Baj.
@kidi1: są różne punkty spoglądania na świat. Owszem - religia w tym co widzimy to jest sekciarstwo i dojenie innych ludzi z hajsu, jednocześnie narzucając im swój światopogląd. Ale niektórym daje jakiś tam cel w życiu, niezależnie w jaką bzdurę by oni wierzyli.
Brakuje Ci łączności z Bogiem
@sameowoce: pisząc "Bóg" to którego boga masz na myśli? Bo to też jest fundamentalna kwestia.
✨ Autor wpisu (OP): @xentropia Twój komentarz jest pięknym przykładem powierzchownego czytania. Miesiąc uprawiałem tylko regularny sport, ale Ty podsunęłaś pod ten miesiąc każdy mój sposób radzenia sobie z depresją. Przez te kilkanaście lat przebyłem wiele terapii u, wydawało mi się, świetnych specjalistów, ale jak z żadnej niczego nie wynosiłem, a jedna została przerwana przez samego terapeutę, który otwarcie wyznał, że nie jest mi w stanie pomóc, jeszcze pół żartem
✨ Autor wpisu (OP): @sameowoce Nie wiem jak ta odpowiedź ma się do mojej, ale muszę przyznać, że należycie reprezentujesz swoją grupę wiernych, nie zapomnij wieczorem pomodlić się do Boga.
@cr6d Czego to ja nie próbowałem... Z psychodelikami mam tak, że przeszkadza mi bardzo "jeżdżenie" po żołądku, a wizuale to mnie bardziej irytują niż jarają, mówiąc całkowicie szczerze. Nie otworzyłem trzeciego oka ani nie rozmawiałem ze światłem, jedynie wzięło
@mirko_anonim: właśnie tak jak twoja do mojej. Napisałeś post wolajacy o pomoc, podałam ci rozwiązanie. Twoja kiepska relacja z Bogiem nie jest moją winą, więc przyłóż się do niej sam.
Anonim (nie OP): 1.Jakie masz objawy jak się nażresz jak świnia np. dwa-trzy dni pod rząd jesz duże obiady, kolacje i śniadania? fizyczne i psychiczne.
2.Próbowałeś zrobić całkiem odwrotnie niż doradzający eksperci z wykopu i przez miesiąc nie robić za dużo tylko jeść, spać, odpoczywać, lekko się ruszać i próbować nie przypominać sobie rzeczy?
3. Z tym sportem i robieniem rzeczy to jest całkowicie odwrotnie, człowiek zdrowy idzie coś porobić bo czuje
Jaki jest wasz powód, że jesteście częścią nocnej zmiany? Czy jesteście zadowoleni z trgo jak toczy się wam życie, czy jednak siedzenie na nocnej jest oznaką, że coś jest nie tak?
Poza tym może za dużo od siebie wymagasz, nie ma żadnego obowiązku realizowania w życiu "projektów", osiągania "sukcesów".
Nie masz ochoty na szczególne działania po pracy, to odpocznij, przygotuj sobie jakiś zdrowy posiłek, idź na spacer
@sameowoce: żeby móc łatwo kontrolować niepiśmiennych pastuchów, ale tak dobrze to przemyśleli, że i w epoce informacji ludzie się łapią (zakładając odpowiednio wczesną indoktrynację z poziomu autorytetu).
@sameowoce Nie brakuje mi Boga (zakładam, że chrześcijańskiego), wystarczająco długo był obecny w moim życiu. Na etapie szkolnym mówiłem do Niego każdej nocy, czasem się modliłem, spowiadałem się, ale Ten nie raczył nigdy dać głupiego znaku. Tyle lat zmarnowałem na wiarę, aż w końcu pojąłem jaką bujdą jest
P.s. oczywiście religia a Bóg to dwa obrębie pojęcia, ale sam fakt że muszę ci tłumaczyć twoją zaczepkę powoduje u mnie brak chęci do dalszej wymiany zdań z tobą. Nie ten poziom intelektualny.Baj.
@kidi1: są różne punkty spoglądania na świat. Owszem - religia w tym co widzimy to jest sekciarstwo i dojenie innych ludzi z hajsu, jednocześnie narzucając im swój światopogląd. Ale niektórym daje jakiś tam cel w życiu, niezależnie w jaką bzdurę by oni wierzyli.
@sameowoce: pisząc "Bóg" to którego boga masz na myśli? Bo to też jest fundamentalna kwestia.
@cr6d Czego to ja nie próbowałem... Z psychodelikami mam tak, że przeszkadza mi bardzo "jeżdżenie" po żołądku, a wizuale to mnie bardziej irytują niż jarają, mówiąc całkowicie szczerze. Nie otworzyłem trzeciego oka ani nie rozmawiałem ze światłem, jedynie wzięło
2.Próbowałeś zrobić całkiem odwrotnie niż doradzający eksperci z wykopu i przez miesiąc nie robić za dużo tylko jeść, spać, odpoczywać, lekko się ruszać i próbować nie przypominać sobie rzeczy?
3. Z tym sportem i robieniem rzeczy to jest całkowicie odwrotnie, człowiek zdrowy idzie coś porobić bo czuje