Wpis z mikrobloga

@mirko_anonim: dla Was obojga będzie lepiej jak to się zakończy ale może zacznijcie of terapii czy coś bo jednak to kawał czasu i a nuż coś albo zaskoczy, albo bedziesz pewna ze powinnaś to zakończyć.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Przecież to jest klasyk, miałaś depresję to się z nim spotykałaś, a teraz jest lepiej to już szukasz kogoś lepszego xD Typowe polki są typowe xD
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): > A czy on Ci pomógł wyjść z tej depresji lub wpłynął na poprawę Twojego samopoczucia

@chlodna_kalkulacja: Nie, w ogóle nie rozmawialiśmy na ten temat, wspominałam czasem, że nie najlepiej się czuję, ale nie sądzę, żeby on to rozumiał. Ogólnie to my nigdy nie rozmawialiśmy na poważniejsze tematy.

  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): > miałaś depresję to się z nim spotykałaś, a teraz jest lepiej to już szukasz kogoś lepszego

@weryu: Starałam się wytłumaczyć jak i dlaczego się tak stało. Ja na tej relacji w żaden sposób nie korzystam, nie mogę powiedzieć, żeby on był dla mnie wsparciem czy to emocjonalnym, finansowym, czy jakimkolwiek (wstaw tutaj cokolwiek chcesz). To już prędzej on wykorzystał sytuację, że nie byłam w
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 2
✨️ Autor wpisu (OP): > Zawsze szukacie lepszego

@Mentis_capta: Rzecz w tym, że ja nie mam do niego specjalnych zarzutów, tzn. nie jest idealny, wiadomo, ale nie jest też najgorszy na świecie. To nie kwestia tego, że chcę kogoś lepszego, tylko po prostu bardziej dobranego. Kogoś z kim mogłabym naprawdę nawiązać relację i bliskość, a nie tylko egzystować obok. Ewentualnie mogę być singielką, szczerze to chyba wolałabym być sama
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP): > ale może zacznijcie of terapii czy coś bo jednak to kawał czasu

@trotzig2586: Niby tak, ale jednak sama nie wiem. Nie wydaje mi się, żebyśmy na jakimkolwiek etapie byli na tyle blisko, albo żebyśmy mieli na tyle ze sobą wspólnego, żeby było co ratować. Ja próbowałam z nim de facto rozmawiać na jakieś poważniejsze tematy, typu nasz związek, ale on po prostu nic nie
  • Odpowiedz
ja próbuję wielokrotnie tłumaczyć, tylko po to, żeby usłyszeć na końcu komentarz, który świadczy on tym, że niczego nie zrozumiał.


@mirko_anonim: Może ten komentarz oznacza, że się z tobą zwyczajnie nie zgadza i wskazuje ci twoje błędy myślenia? Jeśli robi tak od zawsze, to oznaczałoby, że skorygował twój sposób myślenia i wyciągnął cię z depresji, a ty tego nie chcesz zauważyć, bo wg siebie przecież musisz mieć rację, a on
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Kiedy się ludzie nauczycie, że losowym zwiazkiem nie ratuje wlasnego "ja".

Najpierw jest "ja", moje potrzeby, moja satysfakcja i niezależność na której można zbudowac relacje (można ale nie trzeba ulegać presjom). To jak stawianie domu bez fundamentu i jak się okazuje, że grunt jest podmokły i ściany pękają to sie wszystko porzuca w diabły.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Standard u kobiet, też kiedyś zostałem tamponem emocjonalnym, a gdy pomogłem wyjść jej z dołka to kop w dupę. Im szybciej dasz sobie spokój tym lepiej dla chłopa.
  • Odpowiedz