Wpis z mikrobloga

Z okazji premiery serialu #fallout stwierdziłęm, że nadrobię jedyną grę w serii której jeszcze nie ograłem. Serio lubiałem część drugą, od któej zaczynałem przygodę z komputerowymi erpegami. Nie przeszkadzały mi uproszczenia i ton 3, wszyscy byliśmy zajarani trójwymiarowym światem pustkowii. Pokochałem New Vegas na tyle, że regularnie śledzę youtubowe teorie, wojenki, analizy polityczne dotyczące tej gry etc. W końcu przyszedł czas na Fallout 4. Akurat trafił mi się wyjazd służbowy z pracą na nocki, więc myśle pogram sobie, nie może być tak źle prawda?. Jakże się myliłem. Co trzecie zadanie z bugami, które uniemożliwiają ich ukończenie, quest główny jest tragicznie naiwny z każdej szafy wyskakuje deus ex machina. Wszyscy na pustkowiach się znają, burmistrz przekazuje ci klucz do mieszkania jakiegoś typa (moja postać z Charyzma 1 xD), bo mu powiedziałeś, że to ważne. Nick Valentine zna Kelloga, no bo czemu nie, Paladyn Danse i to całe Bractwo Stali ssie, Minutemani są żałośni, po jednym queście jesteś ich zbawcą i panem i sadź rolniku arbuzy. Ale pałę goryczy przegiął fakt, że stwierdziłem potrzebuje kleju do upgradu broni, wszedłem do pokoju, zamknąłem drzwi i zwędziłem taśmę klejącą. Całe miasto oczywiście wie, że jestem złodziejem i chcą mnie zabić xD. Już chyba morrowind robił to lepiej. Tragedia. Nie wspomnę o ładowaniu obszarów przy każdym wyjściu/wejściu z/do budynku. Tak wiem, mody. Szczerze to mam w pheeeezdzie mody, nawet F:NV nigdy nie modowałem a skończyłem go 5 razy. Tak NV też miał błędy, ale nie był tak żałosny i naiwny, miał pomysł na budowanie świata, ciekawe frakcje i możliwości rozwoju postaci. Chciałeś wybić wszystko, mogłeś, chciałeś przegadać wszystkich? mogłeś. Tutaj - buduj domki ko0tasie zbawco minutemenów, nie kradnij bo cie dojadą, poziom wyżej? brawo tutaj twój super perk +10% do obrażeń. Tak wiem, wynurzenia boomerskie.
  • 13
  • Odpowiedz
@Beefandfish: pytanie od fana do fana - jeżeli F2 to dla mnie jedna z najlepszych gier ever, ogrywana kilkanaście razy, a F3 uważałem za totalnie nieporozumienie i wielki zawód, jaka jest szansa, że spodoba mi się NV? Kiedyś to zainstalowałem, pograłem parę minut, ale za bardzo przypominało mi F3 i wywaliłem...
  • Odpowiedz
@Beefandfish: miałem bardzo podobne odczucia co do czwórki, ja tu chciałem świat eksplorować i zabijać nowe stowry a tu jakiś kondon z początku gry nie ma wody i trzeba mu łóżko zbudować xD skończyłem po kilku godzinach
  • Odpowiedz
  • 4
@zeek NV jest świetne, serio. Ma bardzo dobry system rozwoju postaci, pozwala Ci odegrać rolę na pustkowiach, taka, jaką chcesz. Ma ciekawy scenariusz który zaczyna się jako historia o zemście, a potem mamy kilka frakcji, walczących o przejęcie regionu, do wyboru. I nie są to frakcje czarno białe. Gracze do dzisiaj się kłócą kogo wybrać. Do tego westernowy klimat, humor właściwy dla serii. Jest system SPECIAL znany z 1 i 2, dużo
  • Odpowiedz