Wpis z mikrobloga

@JackDaniels jak dojeżdżałem godzinę do pracy pociągiem to w życiu nie zamieniłbym tego na samochód - opóźnienia jeśli były to zwykle max kilka minut, były pojedyncze przypadki dłuższych, ale rzadko - a samochodem jazda to była między 45 min a 2h w zależności od korków, i jeszcze trzeba się skupiać na jeździe
@WpiszSwojLogin: Ja też tak myślałem kiedyś, bo dojeżdżałem też akurat godzinkę. Do momentu, kiedy nie zmieniłem pracy na oddaloną od dworca i trzeba jeszcze dojechać autobusem lub tramwajem. Ponadto pkp zaczęło robić remonty i jeszcze polikwidowało część pociągów, a te co jeżdżą potrafią się spóźnić od i godzinę. I okazało się nagle, że aby dojechać do pracy na 8 to muszę wychodzić z domu 6 a i to nie gwarantuje, że
Czy tylko mi sprawia przyjemność jazda pociągiem?


@ProstolinijnyW: A czekałeś kiedyś 2 godziny na dworcu na spóźniony pociąg z Krakowa do Rzeszowa?
Jechałeś kiedyś dwugodzinną trasę przez 5 godzin bo przez 3 godziny pociąg stał w jakiejś wsi pod miastem?
Jechałeś kiedyś pociągiem regionalnym, w którym nie ma rezerwacji miejsc i musiałeś STAĆ przez 4 godzinną trasę w ogromnym tłoku?

ja w swoim autku mam taką temperaturę jaką chcę, taką muzykę