Wpis z mikrobloga

50km piechotką po górkach po #kwadraty to już dystans, który warto wrzucić na wypok. Bo jak wiadomo świat bez kwadratów jest nie do przyjęcia... W sumie póki co najdłuższa moja wycieczka piesza. Rano autem do Krościenka nad Dunajcem, plecak na garb i azymut na Nowy Targ. Warun pogodowy wypas, warun pod stopami tak sobie, bo miejscami szklanka lub szklanka przysypana śniegiem. Taki urok odwilży, którą ściął potem mróz. Udało się nawet ze dwa razy wylądować na dupie. Od 20km już powoli zaczynały boleć podeszwy stóp i w sumie przez kolejne 30km cały czas bolały. Sama trasa niestety niezbyt widokowa, cały czas idzie się między drzewami czy krzakami. Tylko wieża widokowa na Lubaniu (1211m) daje w miarę spoko widok na Tatry. W Nowym Targu byłem minutę przed odjazdem Luxtorpedy, więc wycyrklowane piknie.
Zima w styczniu była parszywa na rower i kwadratowanie, ale mamy odwilż, w przyszłym tygodniu zapowiadają cieplej i sucho, to pewnie coś się uda przyatakować.

https://www.strava.com/activities/10596636052

#metaxynarowerze (jak widać nie tylko na rowerze).

Max square: 100x100
Max cluster: 29 260
Total tiles: 72 393
metaxy - 50km piechotką po górkach po #kwadraty to już dystans, który warto wrzucić n...

źródło: strava7388918985867044144

Pobierz
  • 17
@metaxy: Już miałem być panem marudą niszczycielem uśmiechów bo myślałem że gps przekłamał i tam nie może być 50 km i że nie dałoby rady tyle przejść zimą po górach, aż przeklikałem tę trasę na mapie i okazało się, że biorąc poprawki na kluczenie i kwadracenie to jednak może być koło 50. Szacun.
i tam nie może być 50 km i że nie dałoby rady tyle przejść zimą po górach


@archive: poczymej mnie to piwo!

jedwabiscie! Zazdro! ( ͡º ͜ʖ͡º)


@janusz-lece: nie ma co zazdrościć, to nie kraniec płaskiej ziemi, US Marines nie stoją z karabinami.
nie było większych problemów z otarciami na stopach?


@NicolasLatifi: zero, zupełnie, z resztą otarć nigdy nie mam. Czasem są bąbelki, ale jak się dobrze dobierze buty i dobrze je powiąże + skarpetki jak trzeba (ja np. chodze w rowerowych z Deca), to nie ma problemów.
@oreze klikam w komputer. Tylko mogę dość swobodnie ustawiać pracę. Np w weekend jak jest brzydko to pracuję, a jak na tygodniu jest ładnie, to idę na rower. Poza tym jak dobrze to policzyć, to ja wcale nie jestem aż tak dużo na rowerze. Tylko jak już idę to robię 300+km więc roczny dystans szybko rośnie.
@metaxy: to elegancko, też klikam w kąkuter ale wolę odpracować swoje i po pracy pójść sobie na siłkę, szacun dla każdego komu się chce, ja nie mam psychy do sportów wytrzymałościowych