Wpis z mikrobloga

Randkowanie z jakimikolwiek ludźmi wygląda teraz tak, że każdy pier^oli o sobie 24/h i nawet nie stara się zapoznać drugiej osoby xD

Gdzie ta atencja, którą mi redpillowcy obiecali (°°

W końcu poznałam kogoś interesującego, kto realnie oprócz odpowiadania na moje pytania - zadawał też pytania mi. A wręcz często nawiązywał do tego, co ja mu wcześniej mówiłam! [gasp]
Sylwester w gronie jego znajomych, wczoraj rozmawialiśmy o 2 w nocy przez telefon i dostałam propozycje by pojechać za granicę z nim latem, a dzisiaj [no już popołudniu], tego samego dnia dostałam info, że ma nieprzepracowane traumy i dla mojego dobra nie chce kontynuować relacji, więc mnie pozablokowywał wszędzie zanim zdążyłam zareagować xD

Kuwa, jak myślę, że znowu będę musiała się bawić w te wstępne poznawanie, słuchanie tych zapatrzonych w siebie typów, ciągłe odpowiadania na te same pytania i ponownie szansę, że którejś ze stron odp^doli to odechciewa mi się poznawać kogokolwiek aaaaaa (°° (°° (°°
  • 134
  • 20
@Szyszkalogin: Co mi po tym jak połowa chce wykorzystać szansę na zapłodnienie kondoma, druga połowa nie powinna mieć praw wyborczych, a trzecia połowa jest niedopasowana charakterem, uosobieniem i poglądami xD

Sama zaczynam myśleć, że chyba jednak trzeba poznać kogoś na żywo, bo na tych apkach randkowych to jest jedynie festiwal bodźcowania w postaci ciągłego parowania się i wiecznych pojedynczych spotkań xD
  • 4
@pseradalasa2: Z chuopami też tak jest często

Ja sama dużo piszę, dużo filozofuję i rzucam randomowymi myślami i realnie - nie wszyscy są w stanie takie rzeczy zaakceptować, a tym bardziej powielić podobne podejście xD

A co do samej kwestii zapoznawania się przez neta
Każdy ma ograniczony czas w ciągu dnia, jest zmęczony pisaniem i nie dziwię się, że zaangażowanie coraz bardziej spada
  • 6
@Uuroboros: Ty no, ale takie rzeczy się obgaduje potencjalnie a nie ucieka z dupy z dnia na dzień xD

Ja ogólnie miałam z nim poważne rozmowy dotyczące naszych oczekiwań i przyszłości, też go uspokoiłam jeśli chodziło o nasze różnice i definitywnie mu powiedziałam, że zawsze szukam rozwiązań i jeśli on będzie mnie wspierać, to ja go też

i kuwa uj (°°
@Wrrronika ale z perspektywy kogoś kto też ma jakieś problemy z samym sobą powiem Ci że czasami taka decyzja która podjął twój były już znajomy jest jedyną właściwą, bo to nie działa tak że kogoś poznasz i magicznie wszystkie problemy się kończą, nie, przenosisz je na kogoś i finalnie mamy dużą szansę że druga osoba zbliży się do dna. Jak ktoś dobrze napisał twój znajomy po prostu po prostu podjął (tak mi
  • 1
@miauczar: Oczywiście, ale byłam gotowa go także wesprzeć
Ustaliliśmy jako tako, że ja chcę być lepszą osobą, ale sama sobie nie poradzę [chodziło też ogólnie o nawyki zdrowotne], więc mówił że on chciałby mnie w tym wesprzeć i ja też mu mówiłam, że również chcę go wspierać w każdych decyzjach, które będzie podejmować ;v

nie wiem o które traumy może u niego chodzić, wiem jedynie, że miał dziewczynę alkoholiczkę, ale co
@Wrrronika tak, z tym że nie zawsze działa to tak że wsparcie drugiej osoby to gwarant że wszystko się ułoży i będzie ok. Myślę że dla niektórych sam fakt że wciągają w swoje problemy kogoś innego, jest kolejnym problemem, a i jak pisałem - nie każdy działa też tak że pod wpływem czyjegoś zrozumienia, rozmowy z tą osobą przechodzi ze swoimi problemami do porządku dziennego, niektórym to po prostu nie pomaga. No
  • 0
@miauczar: Wzdech, no cóż
Nie poszczęściło mi się w takim razie. Pewnie wypracuje swoje błędy i będzie dawać szczęście komuś innemu ¯\(ツ)/¯

Szkoda, że tak się stało, ale jeśli mu to faktycznie w jakiś sposób pomoże ¯\(ツ)/¯