Wpis z mikrobloga

@chaosrising: oczywiście że podaż nie wzrośnie, przecież jak pan developer A na złość przestanie budować bo nie wyciągnie 40% marzy to żaden inny deweloper B nie zechce wbić się na rynek zgarniając 30% marzy, nie byłby taki.
  • Odpowiedz
  • 0
@chaosrising

Dostępność mieszkań spada w całej Europie i dlatego tam tanieją a u nas drożeją - oki ;)

Też mi dziś przyszedł do głowy ten przykład z samochodem - gdyby samochody co rok drożały po 20% to co by ludzie mówili?..... A co mówią jak widzę ceny samochodów na rynku chińskim gdzie jak widać nie ma zmowy cenowej i nowy samochód można kupić w cenie 4 fajnych (ale nie za fajnych)
  • Odpowiedz
  • 1
@madl

To już było 100x tutaj liczone, lepiej zarobić 40% od mieszkania za 1mln, niż 30% od 2 mieszkan za 0.9mln - to się nazywa sterowanie podąża, rzeczy w przyrodzie bardzo rzadko spotykana, a jednak ogólnie mówi się że to normlane że jak zarobisz mniej to zarobiłeś więcej ;)
  • Odpowiedz
@francoisinho:

my sie chyba nie zrozumielismy, a konkretnie to Ty nie zrozumiales ironii o ktorej dalem chyba dosc oczywisty wyraz na koncu wypowiedzi, ze ten system liczenia zysku na zasadzie wyzsza cena, wyzsza marze ale mniej towaru to wymysly spotykane niemal wylacznie w deweloperce i sa absurdalne bo jak sam widzisz - 4kl podstawowki sie klania, co nie przeszkadza baranom powtarzac tcyh madrosci ze przedsiebiroca dla swoejgo zysku limituje sprzedaz.....
  • Odpowiedz
no to muszę przyznać, że niezbyt wyraźnie zasygnalizowałeś ironię


jak rok temu sprzedaz poelciala na ryjek to to byla glowna spiewka tutaj, dzien w dzien: jest to kontrola podazy dla zachowania zyskow. Nikt tylko nie wpsominal ze chodzi o jednostkowy zysk, ktory blednie w konfrntoacji do zysku x volumen.

4kl podstawowki.... baaaa... WSZYSTKIE media pisaly tak samo - kontrola podazy dla zachowania zyskownosci....

@francoisinho:
  • Odpowiedz