Wpis z mikrobloga

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Cześć,

czy Mirki z tagu #psychologia mogą mi coś podpowiedzieć?

Od pewnego czasu mam mocno obniżony nastrój. Nie wiem jak to opisać, raczej jako oczekiwanie na złą wiadomość. Mam dni gdzie dosłownie pocą mi się dłonie i w głowie przekonanie "dzisiaj coś się stanie", to uczucie jest raczej kłujące i trwa czasem dzień, czasem kilka. Boje się że coś się stanie mojemu dziecku, analizuję w głowię różne scenariusze - czasem zastanawiam się co będzie jak umrę, jak poradzi sobie moja partnerka, jak poradzi sobie moje dziecko.

Mam planowaną operację w następnym roku, na samą myśl ściska mnie w żołądku. To nic super poważnego, ale mam naprawdę potężne lęki żeby pójść na badania krwi, TK etc. - "tym razem na pewno coś znajdą". To samo z pracą. Mam dobrą pracę, zarabiam więcej niż te mityczne 15k, ale w głowie tylko dwie myśli, "kiedy ludzie w pracy zrozumieją że ja nic nie potrafię i za dużo nie robię" i "to na pewno jebnie niedługo i na pewno nie znajdę nawet podobnej pracy".

Generalnie mam bardzo niską samoocenę, naprawdę uważam że wyglądam źle, że wszystko co mi się udało osiągnąć w życiu to w sumie przypadek i niedługo przyjdzie mi to oddać. Każdy ból brzucha, zmiany skórne czy cokolwiek to od razu myślę że mam nowotwór. Nie spodziewam się dosłownie niczego dobrego w moim życiu. Jedyne co mi daje radość to moje dziecko, dosłownie. Nic więcej.

Nie chcę tak już dłużej. Gdzie mam iść po pomoc? Psychiatra czy psycholog?



· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował: RamtamtamSi
· Autor wpisu pozostał anonimowy dzięki Mirko Anonim

  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idź do psychoterapeuty, to co innego niż psycholog. Ale nie do pierwszego z brzegu, tylko poszukaj takiego z dobrymi opiniami. Psychiatra przepisze leki, pewnie też mogłyby pomóc.
  • Odpowiedz