Gdzieś czytałem, że facet wniósł o to, żeby pieniądze z alimentów wpływały na oddzielne konto. Wpłacać miał on i ona (bo przecież alimenty płaci facet a kobieta zajmująca się dziećmi też dokłada drugie tyle) i żeby miał wgląd w finanse na co da wydawane. Trzask pękającej d--y kobiety okrążył ziemię chyba że 3 razy.
@Zarzutkkake: @tomasz-sadurski alimenty nie są 50:50, jeśli tatuś dziecko widzi 2 razy w miesiącu na weekend, to chyba normalne, że matka ma więcej wydatków, niż tatuś. Nie to, że bronie samotne madeczki, bo c--j im w dupę
@lukiboss: na Islandii jest zdrowiej nieco, co prawda dzieci domyślnie trafiają do matek, a facet ma jedynie weekendy, ale za to alimenty są ustalone państwowo od górnie i nie są wysokie, bo rodzic przy którym zostają dzieci płaci więcej na ich utrzymanie.
Alimenty powinny podlegać rozliczeniu przed płacącym. I 50% kwoty powinno podlegać konwersji na świadczenie rzeczowe według uznania płacącego, tj. kupiłeś dziecku buty i książkę w tym miesiącu, to stara dostaje tylko połowę, żeby dorzucić do czynszu i jedzenia.
@DJArmani tak pięknie nie ma. Jeśli jeden z rodziców - domyślnie ojciec, kupuje coś dziecku jak z nim jest to jest to tylko i wyłącznie jego sprawa. Równie dobrze mógłby nic nie kupować. Ale jak ma dostęp do konta z alimentami obydwu stron to może z niego płacić w czasie kiedy jest ze swoimi (prawdopodobnie) dziećmi.
Gdzieś czytałem, że facet wniósł o to, żeby pieniądze z alimentów wpływały na oddzielne konto. Wpłacać miał on i ona (bo przecież alimenty płaci facet a kobieta zajmująca się dziećmi też dokłada drugie tyle) i żeby miał wgląd w finanse na co da wydawane. Trzask pękającej d--y kobiety okrążył ziemię chyba że 3 razy.
@Krupier się wtedy wniosek do sądu o paragony na co wydawała. I pyk obniżenie alimentów jak nie będzie się mogła wytłumaczyć z wydatków które teoretycznie poszły na dzieci.
@DJArmani Nie powinno być alimentów tylko opieka naprzemienna jako domyślna.po co kombinować.Rozumiem ze nie każdy rodzic chce zajmować się dziećmi ale to już inna sprawa.Wtedy niech płaci jak najwiecej.
Nie powinno być alimentów tylko opieka naprzemienna jako domyślna.
@pav40: Powinna. Ale jak już jednej stronie przybiją te alimenty, to niech też ma wpływ na co idą. Dlaczego jeżeli ktoś z przyczyn np. zawodowych nie może realizować opieki naprzemiennej, ma płacić jak najwięcej? Jeżeli ktoś jest np. serwisantem/przedstawicielem na obszar całej polski i siłą rzeczy w tygodniu go nie ma w domu to ma być nagle powód do alimentów z
@DJArmani No to jest ciężki temat.Uważam ze osoba płacąca alimenty powinna mieć wgląd na co idą ale tak jak napisałem jest to dla mnie w sytuacji kiedy jeden z rodziców nie chce opieki naprzemiennej.Czy według mnie ktoś powinien zrezygnować z dobrze płatnej pracy żeby zająć się swoim dzieckiem?Nie mogę nikomu mówić jak ma żyć ale ja tak właśnie zrobiłem.zarabiam trzy razy mniej ale jestem blisko dzieci.
@DJArmani: W ogole z jakiej d--y strony sad przyznaje opieke matce Skoro nie jest w stanie samodzielnie utrzymać dziecka bez pomocy alimentów !?!? Sąd powinien kierować się w tym wypadku rozsądkiem i zdolnością finansowa rodzica, skoro np. Facet zarabia więcej i ma majątek w postaci mieszkania powinien mieć przyznane dziecko . . . Jaka relacja by między nimi nie była, to dziecko będzie miało lepiej tam gdzie lepsze pieniądze (
@Afam88 Na pytanie, czy alimenty obciążają po równo oboje rodziców można zatem odpowiedzieć twierdząco. Rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie się utrzymać samodzielnie. Należy jednak pamiętać, że świadczenia alimentacyjne to nie tylko obowiązek ponoszenia świadczeń pieniężnych, ale także osobiste starania o utrzymanie lub wychowanie dziecka – które mogą w całości lub części wyczerpywać ustawowy obowiązek alimentacyjny jednego z rodziców.
#p0lka
źródło: 879pq0
PobierzSąd pyta z czego sie pani utrzymuje?
Ona odpowiada: Z alimentów.
Sad: Ale alimenty są na
Przecież mogła wypłacać całość i płacić gotówką.
@pav40: Powinna. Ale jak już jednej stronie przybiją te alimenty, to niech też ma wpływ na co idą. Dlaczego jeżeli ktoś z przyczyn np. zawodowych nie może realizować opieki naprzemiennej, ma płacić jak najwięcej? Jeżeli ktoś jest np. serwisantem/przedstawicielem na obszar całej polski i siłą rzeczy w tygodniu go nie ma w domu to ma być nagle powód do alimentów z
Komentarz usunięty przez autora
Na pytanie, czy alimenty obciążają po równo oboje rodziców można zatem odpowiedzieć twierdząco. Rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie się utrzymać samodzielnie. Należy jednak pamiętać, że świadczenia alimentacyjne to nie tylko obowiązek ponoszenia świadczeń pieniężnych, ale także osobiste starania o utrzymanie lub wychowanie dziecka – które mogą w całości lub części wyczerpywać ustawowy obowiązek alimentacyjny jednego z rodziców.