Wpis z mikrobloga

@lukiboss: na Islandii jest zdrowiej nieco, co prawda dzieci domyślnie trafiają do matek, a facet ma jedynie weekendy, ale za to alimenty są ustalone państwowo od górnie i nie są wysokie, bo rodzic przy którym zostają dzieci płaci więcej na ich utrzymanie.
  • Odpowiedz
Alimenty powinny podlegać rozliczeniu przed płacącym. I 50% kwoty powinno podlegać konwersji na świadczenie rzeczowe według uznania płacącego, tj. kupiłeś dziecku buty i książkę w tym miesiącu, to stara dostaje tylko połowę, żeby dorzucić do czynszu i jedzenia.
  • Odpowiedz
@DJArmani tak pięknie nie ma. Jeśli jeden z rodziców - domyślnie ojciec, kupuje coś dziecku jak z nim jest to jest to tylko i wyłącznie jego sprawa. Równie dobrze mógłby nic nie kupować. Ale jak ma dostęp do konta z alimentami obydwu stron to może z niego płacić w czasie kiedy jest ze swoimi (prawdopodobnie) dziećmi.
  • Odpowiedz
@DJArmani Nie powinno być alimentów tylko opieka naprzemienna jako domyślna.po co kombinować.Rozumiem ze nie każdy rodzic chce zajmować się dziećmi ale to już inna sprawa.Wtedy niech płaci jak najwiecej.
  • Odpowiedz
@DJArmani No to jest ciężki temat.Uważam ze osoba płacąca alimenty powinna mieć wgląd na co idą ale tak jak napisałem jest to dla mnie w sytuacji kiedy jeden z rodziców nie chce opieki naprzemiennej.Czy według mnie ktoś powinien zrezygnować z dobrze płatnej pracy żeby zająć się swoim dzieckiem?Nie mogę nikomu mówić jak ma żyć ale ja tak właśnie zrobiłem.zarabiam trzy razy mniej ale jestem blisko dzieci.
  • Odpowiedz
@Afam88
Na pytanie, czy alimenty obciążają po równo oboje rodziców można zatem odpowiedzieć twierdząco. Rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie się utrzymać samodzielnie. Należy jednak pamiętać, że świadczenia alimentacyjne to nie tylko obowiązek ponoszenia świadczeń pieniężnych, ale także osobiste starania o utrzymanie lub wychowanie dziecka – które mogą w całości lub części wyczerpywać ustawowy obowiązek alimentacyjny jednego z rodziców.
  • Odpowiedz