Aktywne Wpisy

LukaszN +572
Mazurek odpytuje polityków: hue hue, no jako minister zdrowia powinna pani wiedzieć ile mamy obszarów depresji w Polsce
Mazurek "odpytany" przez gościa: TY GÓWNIARO NIE BĘDZIESZ MNIE POUCZAŁA! JAKIE MASZ W OGÓLE WYKSZTAŁCENIE BY TO ROBIĆ?!
#mazurek #bekazmazurka #sejm #kanalzero #rmffm
Mazurek "odpytany" przez gościa: TY GÓWNIARO NIE BĘDZIESZ MNIE POUCZAŁA! JAKIE MASZ W OGÓLE WYKSZTAŁCENIE BY TO ROBIĆ?!
#mazurek #bekazmazurka #sejm #kanalzero #rmffm


1-1-1-1 +210
Dlaczego dla Julek to pytanie sprawia taki problem? Przecież to najlepszy filtr na prawaków/mizoginów. Mówisz, że miałaś 50 i chłopy same się odfiltrują xD Chyba nie boisz się, że niepoprawna odpowiedź zabije produkcję copium w głowie twojego amanta?
#blackpill #p0lka #redpill #bekazlewactwa
#blackpill #p0lka #redpill #bekazlewactwa
źródło: 123aa
Pobierz




https://myanimelist.net/anime/48926/Komi-san_wa_Comyushou_desu
Komi Can't Communicate
Komi-san oglądałem mniej więcej dwa miesiące. Szybciej się nie dało, z racji tego jaką formułę przybiera ta bajka. Jest pierwszy epizod wprowadzający, a potem 11 razy z uporem maniaka jest nam pokazywane dokładnie to samo.
Mangę dropnąłem po pierwszym tomiku. Na pierwszy rzut oka widać, że ta seria prowadzi zupełnie donikąd. Drugi raz dałem szansę w postaci anime, które choć posiada wszystkie wady materiału źródłowego, to przynajmniej jest śliczne, co pozytywnie wpływa na odbiór.
Przeszkadzało mi w oglądaniu kilka rzeczy, najbardziej chyba niektóre postacie. O ile relacja Tadano i Komi jest jak najbardziej przyjemna, to w szerokim wachlarzu fanów głównej bohaterki znajdziemy wiele odpadów. Zielonowłosy grubasek, który chce być psem swojej pani, chuuni wielbicielka fantasy czy ognista tombojka wymierzająca wszystko w stopniach Celsjusza. Gdybym zobaczył to raz czy dwa to bym przymknął oko, ale to nawraca w co raz gorszy sposób. Beznadziejnie zostało też zrealizowane uznanie głównej bohaterki za boginie, której każdy chce lizać podeszwy. Komi wchodzi do klasy i wszyscy jak jeden mąż solidarnie się zesrali. Niech by autor chociaż trochę się wysilił i nie wiem, przez jakąś komedie pomyłek wykazał dlaczego wszyscy oszaleli na jej punkcie. Dramatycznie przejaskrawione reakcje uczniów były po prostu męczące.
Znacznie lepiej wyszły sytuacje 1:1 z Tadano albo 1:2 z Tadano i Osano. W sumie ta bajka mogła by się nazywać Osano-san(chociaż ciężko określić płeć tego trapa) bo swoją żywiołowością rozkręca tę skostniałą bajkę. Akcja w tym trójkącie to najlepszy element tej serii, ukazuje sesje terapeutyczne które fundują swojej koleżance i choć bardzo powoli, to konsekwentnie pomagają jej otwierać się na świat. Milutko.
Humor jest hit or miss. Zazwyczaj działa lepiej w mniejszym gronie wyżej wymienionej trójki, bo gdy wchodzą inne postacie poboczne i próbują rozbawić widza uwypuklając swoje jednowymiarowe #!$%@? na podstawie którego autor je zdefiniował, to człowiek ma ochotę zgasić monitor.
Jakbym to zbingował to by z 5/10 nie wyszło, ale przy rozsądnym dawkowaniu wydaje mi się, że można dać oczko więcej, bo można odpocząć od męczących elementów i skupić się na tych lepszych. Jeżeli w ogóle zabiorę się za drugi sezon, to pewnie w tempie odcinek na miesiąc.