Wpis z mikrobloga

  • 11
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ksanthippe: Dla mnie więcej niż 1 ale wynudziłem się setnie (a niestety nie mam w zwyczaju odkładać książek w połowie), zwłaszcza czytając wywody Settembriniego i Naphty (przyznaję, że czasem przerzucałem kartki tylko przelatując tekst...).

Nie wiedziałem, że to miało być opowiadanie! Sądzę, że w takiej formie byłoby o wiele bardziej lekkostrawne.
  • Odpowiedz
@baal80: no obiektywnie dałabym 3-4/10, ale zdenerwowałam się( ͡° ͜ʖ ͡°) jest to kolejna książka, przy której właśnie obiecałam sobie jednak porzucać lektury, jakie nie sprawiają mi przyjemności, ale to zadziała tylko przez jakiś czas... literacki masochizm.
  • Odpowiedz
Czytałem dawno temu. Pamiętam, że pierwszy tom faktycznie mnie zmęczył, ale w pewnym momencie czytałem godzinami. Myślę, że rozumiem tę opinię, ale z drugiej strony, taką powieść trzeba oceniać przez pryzmat czasów w których została wydana. Czy te sanatorium na górze nie miało symboliki właśnie chorej, impotentnej Europy? Dobre pytanie zatem, co można dzisiaj z takiej powieści wynieść
  • Odpowiedz
@ksanthippe: mimo że mi "Czarodziejska góra" bardzo się podobała, to bynajmniej nie będę Cię przekonywał o jej walorach. Dobrzewiem, że książka, która nie przypadnie do gustu potrafi solidnie zmęczyć (jak mnie "Don Kichot"). Ale do jednego muszę się przyczepić. :P

I cóż to? Dialog po francusku na kilka stron. Przetłumaczony w przypisie na kilka stron. Tak, to ostatecznie zniechęciło mnie do czytania drugiego tomu i postawiło kropkę nad i przy
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@JablkaChampion: tak, są takie interpretacje, szczególnie pod koniec powieści mocno się narzucają, powiedziałbym że zbyt topornie wyłożone, bez subtelności (podobnie jak droga dojrzewania Castorpa). Dla mnie to jest doskonały przykład powieści, która źle się starzeje - jak wiele obyczajowych.
@informatyk: Twoja recenzja była impulsem do doczytania do końca xD z tym dialogiem po francusku chodzi mi o to, że już na etapie przed tłumaczeniem jest to zabieg bez
  • Odpowiedz
Może powinnam teraz wrócić do "W poszukiwaniu straconego czasu" Prousta.


@ksanthippe: jeżeli to nie sarkazm - pewności niestety mieć nie mogę po Twojej recenzji Czarodziejskiej góry ;) - to powrotu dokonaj z tłumaczeniem Krystyny Rodowskiej. Ciekawy wywiad z panią Krystyną, na zachętę.
  • Odpowiedz
@ksanthippe: Niesamowite jest, jak bardzo zestarzała się ta powieść. Szczególnie uderza to, jeśli weźmie się pod uwagę, że "Czarodziejska góra" jest z 1924 r., a choćby w 1922 r. ukazały się nadal niesamowicie świeże teksty takiej jak "Ulisses" czy "Pokój Jakuba", a w 1925 r. Kafka skończył pisać "Proces".
  • Odpowiedz